chce iść na mecz Legii

Córka chce iść na mecz Legii – na tę wieść umiera matka czy ojciec?

Córka chce iść na mecz Legii? Dzieci wzrastają dla świata, nie dla matki. To wiadomo. Wyjście grupowe na mecz i bilety w strefie dla rodziny są tu dobrym rozwiązaniem. Jednak nie było to takie proste…

Przychodzi góra do Mahometa, bo chce iść na mecz Legii

– Mamo, podpiszesz mi zgodę na mecz?
– Na mecz?
– Tak, idziemy razem ze szkołą na mecz Legii.
– Legii? Jak to na mecz Legii?
– Mamo, nie patrz tak na mnie. Naprawdę. Pan z nami idzie.
Choć niewiele z tego rozumiem, biorę od dziecka kartkę i przypinam do tablicy korkowej w kuchni z ważnymi sprawami na później. Myślę sobie: świat na głowie staje, jeśli moja córka chce iść na mecz Legii! 😮
– Na mecz Legii? Pewnie będziesz mogła pójść. Tylko lekcje mają być odrobione.
– Dobrze :-*.

Córka ową kartkę z prośbą o zgodę przyniosła 4 tygodnie przed wydarzeniem. Przyznam, że nawet nie przeczytałam informacji, którą podał nauczyciel. Nie widziałam bowiem nic złego w szkolnym wyjściu na mecz na stadion Legii.

Jednakże do kupienia biletów był niezbędny podpis rodzica i musiałam się z nią w końcu zapoznać. Byłam tymczasem zajęta i wysłałam córkę do taty. I tu zaczęły się schody…

IdeologiOM przEĆ przeDE wszystkiEM naleŻY

Tata niestety odmówił swojego podpisu z powodów ideologicznych, ponieważ jest kibicem Polonii. Córka wróciła do mnie. Biorę świstek do ręki i czytam. Czytam. „Mecz skończy się ok. godziny 22”.

– Że co?! Idziesz na mecz ze szkołą, który się kończy w nocy?
– No… tak.

Zaniemówiłam. W głowie mam – %$#@*&? – pustkę…

– Nie, to ja się muszę zastanowić. Serio.
Czytam dalej. „Dojazd na mecz i powrót dziecka we własnym zakresie”. Myślę sobie, że pół biedy, bo ją chociaż ojciec zawiezie i przywiezie z imprezy. Ale uwaga. Wracamy do punktu wyjścia ;-).
Mąż jest kibicem Polonii. W domu przeplatały się cały tydzień dyskusje o tym, że wuefista źle wybrał drużynę, że dziecko przesiąknie niewłaściwym klimatem. Ech…

 

Zabiją mi dziecko – nie pozwolę!

Czy tylko ja się zastanawiam nad tym, jak wygląda bezpieczeństwo na stadionie? A co będzie, jeśli na mecz wejdą kibole?
Przed podpisaniem zgody hamował mnie strach o zdrowie i życie mojej nastolatki, a tatuś-kibic rozwodził nad tym, że będzie musiał dla równowagi zaproponować wuefiście mecz Polonii, bo to przecież prawdziwa warszawska drużyna piłkarska, że dzieciom trzeba historię przybliżać ;-).

 

Dzieci wzrastają dla świata, nie dla matki

W ostatnim dniu zbierania oświadczeń rodziców z duszą na ramieniu podpisałam się pod zgodą. Kiedy w końcu córka dostała swój bilet, okazało się, że miejsca mają wykupione w specjalnej strefie dla rodziny. Uspokoiłam się.
Tata w dniu meczu dostarczył dziecko na miejsce zbiórki z nauczycielem. Później śledził online przebieg spotkania i pojechał po nią na czas.
Córka wróciła szczęśliwa, podekscytowana, a jej włosy pachniały świeżym powietrzem. Myślę, że było warto przemóc własny strach o dziecko i zaufać nauczycielowi, że wie, gdzie idzie, na co idzie i co robi…
Jeśli zatem twoje dziecko chce iść na mecz na dużym stadionie, wyjście grupowe i bilety w strefie dla rodziny, są tu najlepszym rozwiązaniem. Może pomożesz mu w spełnieniu marzenia?

 

PS.
Zapraszam do przeczytania artykułu:

Co zrobić, kiedy dziecko nie akceptuje siebie?

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Ha, ja bym nie puściła gdyby nie strefa rodzica. I podejrzewam, że gdyby taka informacja była na samy początku tego pisma, też pewnie inaczej być do tego podeszła. Chodziłam na mecze Legii jeszcze w latach ’90. I to na żyletę. Ale to nie z sympatii, ale mój ówczesny chłopak był kibicem, więc rozumiesz… I wiem, że to kompletnie nie dla dzieci. Mamy 8-latkę w domu, która piłkę z nami ogląda. Ale na mecze ligowe nie pójdziemy. Ale na reprezentacji czemu nie.

  • Pingback: Inteligencja-rozwojowa-Zobacz-jak-kombinuje-młodsza-siostra()