Czego pragną mężczyźni, a czego chcą kobiety?

Czego pragną mężczyźni? A czego chcą kobiety?

Jeśli czasem zastanawiasz się, czego pragną mężczyźni, czy jesteś w stanie sobie wyobrazić, że jest coś, na czym zależy im bardziej niż na seksie?

Nie wierz stereotypom, reklamom, które próbują wmawiać, że ludźmi na świecie kieruje jedynie pożądanie. To nieprawda!

Dla kogo liczy się szacunek?

Jeśli przyjrzeć się bliżej zarówno mężczyznom, jak i kobietom, niezwykle cenny jest dla nich szacunek.

Zauważ, że nawet jeśli w długoletnim związku gorące uczucie zaczyna wygasać, to zazwyczaj nie oznacza to jednak, że strony zaczynają siebie nagle lekceważyć.

 

Superbohater w skarpetkach

Czego pragną mężczyźni? Wielu z nich ma tak delikatną konstrukcję psychiczną, że nie potrafią dobrze funkcjonować, jeśli nie są otoczeni szacunkiem zarówno w sferze prywatnej, jak i publicznej.

Co to oznacza?

Mężczyzna, aby wśród znajomych był sobą, zaś w pracy działał wydajnie, musi czuć, że ktoś go podziwia, szanuje i dobrze traktuje.

Jeśli partnerka swojego mężczyznę nazwie osobistym bohaterem, powie mu, które jego działania ją uszczęśliwiają, a ponadto pochwali go przy rodzinie, wymieni jego zalety podczas spotkania z przyjaciółkami, to sprawi, że on stanie się dosłownie SUPERBOHATEREM!

Jego samopoczucie będzie dużo lepsze. Będzie mu się chciało działać szybciej. Ponadto mężczyzna postawi nie tylko na ilość podejmowanych zadań, ale i na ich jakość – same korzyści ;-).

4 zasady okazywania wzajemnego szacunku:

  • Dotrzymywanie złożonych obietnic.
  • Słuchanie potrzeb drugiej strony i mówienie o swoich potrzebach.
  • Jeśli konieczna jest krytyka, to tylko składana prywatnie – bez świadków.
  • Wspólne celebrowanie sukcesów, a nawet upublicznianie ich :-).

Kiedy przyjrzysz się powyższej liście 4 zasad okazywania wzajemnego szacunku, z łatwością zauważysz, że jest to układ, w którym panuje równowaga – w myśl zasady: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe.

Tajemnica sukcesu na długoletni związek

Wzajemna troska o zachowanie wysokiej jakości komunikacji i o szacunek to bardzo dobry mianownik do utrzymania ognia i miłości w długoletnim związku.

Miłość sama z siebie nie wygasa. Jeśli o nią nie zadbamy, może się okazać, że nie ma już czego ratować. Zatem warto przemyśleć wcześniej, czego pragną mężczyźni, a czego pragną kobiety…

Czego pragną mężczyźni? – Również komunikacji!

My – kobiety – wiemy, czego nam trzeba. Musimy tylko (lub aż!) mówić o tym wprost.

Czego pragną mężczyźni? Oni chcą nas rozumieć. Mężczyzna nawet po 5 latach związku nie domyśli się, o co nam chodzi, nawet jeśli w ten sam sposób dajemy do zrozumienia, że przez “A” mamy na myśli “B”. Chcesz “A” – mów “A”.

Wówczas życie będzie dużo łatwiejsze dla obu stron.

 

*Ciekawostka

W głowach męskiej części scenarzystów krążyło odwieczne pytanie “czego pragną kobiety”. Już w 1937 r. powstał polski film pt. „O czym marzą kobiety”, w którym zagrał sławny Mieczysław Cybulski.

W 2000 r. doczekaliśmy się amerykańskiego „What Women Want” z Melem Gibsonem. Żeńska część przemysłu filmowego niestety nie przebiła się ze swoją produkcją, którą warto by wspomnieć w tym miejscu. A szkoda…

(fot. Jeremy, flickr.com, CC BY 2.0)

Może zainteresują Cię również poniższe tematy. KLIKAJ i czytaj dalej: 

Zaburzenia seksualne a choroby umysłu i duszy

 zaburzenia seksualne

Życie potrafi być skąpe… => motywujący cytat Coelho

Życie potrafi być skąpe cytat Paulo Coelho

Jak zmienić swoje życie, gdy myślisz, że jest na to za późno?

jak zmienić swoje życie for you Agata Kowalska

Jak być kimś? – Zostań ogrodnikiem własnej idei

jak być kimś

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

  • Zrobiłam kiedyś eksperyment, który staram się powtarzać każdego dnia – zamiast pretensji typu: znów śmieci niewyniesione, mówię: o, widzę, że wymieniłeś żarówkę! Super, nie musiałam po omacku wyciągać ze spiżarki słoików. Mężczyzna wtedy rośnie i to tak fajnie widać:) I tak codziennie starałam się męża chwalić, zamiast ganić. Po 4 dniach nie mogłam wyjść z podziwu. Wszystko, na co czekałam pół roku – zrobione. Przekonałam się, jak bardzo mężczyzna potrzebuje czuć się potrzebny, chwalony i doceniany. My też lubimy usłyszeć, że smaczny obiad, że świetnie sobie radzimy z dziećmi. Od tego czasu staram się robić to codziennie i ganię się za każdym razem, kiedy wracam do starego nawyku zrzędzenia;)

    • Marzena, też kiedyś zrobiłam taki eksperyment – działa 😀
      A kiedy już zupełnie mnie mój mąż drażni, patrzę na tego faceta i przypominam sobie, za co go kocham – mimo wszystko. Jakie cechy w nim mnie urzekają. Takie myślenie też działa, bo zmieniam wtedy nastawienie z bojowego na to łagodniejsze. 😉

  • Może kiedyś opanuję sztukę tego balansu 🙂

    • Cześć Kochana 😀 Miło mi Cię widzieć!
      Pocieszę Cię, że sama widzę, iż u mnie raz jest na jedną, raz na drugą stronę. Ciekawe jest to, że każdy ma swój punkt widzenia. Mnie się wydaje, że jestem ugodowa, że idę na kompromisy, nie czepiam się itd. Kiedy mąż w jednym sporze porównał mnie do Rosji, a siebie do Ukrainy, byłam w szoku, bowiem w tym samym dyskursie miałam wrażenie, iż to on zdobywa punkty i muszę nieco ostrzej zawalczyć o swoje. Okazało się, że wówczas byłam za ostra. 😉

  • Odwieczne dysputy kto czego potrzebuje 🙂 . Ważne, żeby waga była na równi po jednej i po drugiej stronie. Wtedy obie strony i kobiety i mężczyźni powinni być zadowoleni.

    • hm, myślę, że po równo się nie da, bo każdy może inaczej chcieć – lepiej, by w każdym związku waga dawała wg potrzeb, by żadna ze stron nie czuła deficytu uwagi, miłości itd…

  • Nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe – myślę, że jest to klucz do sukcesu udanego związku kochających się osób.

  • Tak naprawdę myślę, że wszyscy pragniemy tego samego – tego, żeby ktoś nas kochał, szanował i podziwiał. 🙂 Nie różnimy się od siebie aż tak bardzo.

    • Dzien dobry 🙂 Tak, nie roznimy sie w tych potrzebach. Roznice moga byc jednak zarowno w okazywaniu, jak i odbieraniu komunikatow. Mysle, ze tu jest pole, na ktorym kazda para sie dociera. Na przyklad, choc jestem z tym samym facetem ponad 20 lat, buziak w policzek przy dokladce kotleta nie byl dla niego informacja, ze doceniam jego prace w kuchni i ze mi smakuje. Okazalo sie po dwoch godzinach, ze on czuje sie niedowartosciowany za swoje poswiecenie ;-), bo nie zwerbalizowalam przekazu. Dopiero potwierdzenie w kilku slowach, ze jego eksperyment kulinarny faktycznie sie udal, o czym swiadczyla dokladka, ze smakowalo oraz wskazanie, iz calus byl forma podziekowania, wyjasnily sprawe i zakonczyly jego “dyskomfort”. Brak niewypelnionych oczekiwan jednej strony przez druga poskutkowaly tym, ze przez chwile czul sie mniej szczesliwy. A wymyslne kotlety byly z kolei jego forma wyrazu milosci, ze robi cos lux w sobote, bym miala jakosc na najwyzszym pozomie i do tego czas dla siebie. Ot 🙂

      • Tego typu małych niedomówień mamy mnóstwo. 🙂 Kiedyś gdzieś czytałam u Happyholic fajny tekst o językach miłości, dobrze opisuje ten problem – trzymaj: http://www.happyholic.pl/2012/02/piec-jezykow-miosci.html

        • Hej, hej! 😀 Tak, znam temat z konferencji – bodaj o 5 językach miłości mówi pewien dominikanin. Można wygooglać “Z motyką na księżyc, czyli jak dogadać się w związku?”. Początek słabo słychać, ale później jest już OK. Warto 😀 *Edit: Też podsyłam link, a co mi tam – wygooglałam dla chętnych 😀 Szustak nazywa się owy dominikanin => https://youtu.be/JadKAJKxEAo