Kluczowe zasoby firmy => gdzie oszczędzić – zainwestować?

niezbędne aktywa budżet domowy kluczowe zasoby

W poniższym artykule postaram się pomóc Ci w zdefiniowaniu kluczowych zasobów Twojej firmy. Przypomnę Ci o wszystkich elementach schematu modelu biznesowego. Zapoznam Cię ze wszystkimi kategoriami zasobów w firmie, dzięki czemu zastanowisz się, które zasoby Twojej firmy są dla niej najważniejsze.

 

Kluczowe zasoby to te, które:

  • są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa,
  • umożliwiają firmie tworzenie oferty,
  • pozwalają na przedstawienie klientowi propozycji wartości firmy,
  • dają możliwość na dotarcie z ofertą na konkretne rynki,
  • gwarantują podtrzymywanie relacji z grupami, segmentami klientów,
  • zapewniają źródła przychodów firmie.

Zgodzisz się zapewne ze mną, że z punktu widzenia fabryki samochodów i uczelni wyższej mamy do czynienia z zupełnie różnymi potrzebami. W pierwszym przykładzie kluczowa będzie infrastruktura, a w drugim – kapitał ludzki.

 

Wyróżniamy cztery rodzaje zasobów:

  • fizyczne,
  • finansowe,
  • intelektualne,
  • ludzkie.

Mogą one być zarówno własnością Twojej firmy, ale równie dobrze partnera biznesowego, z którym nawiążesz stałą współpracę, ustalając go kluczowym dla swojego przedsięwzięcia.

 

Chwila na krótką refleksję…

Wróć do swoich notatek o wartościowej ofercie, którą proponujesz swoim odbiorcom:

Tak, powyższe hiperlinki to odnośniki do pięciu artykułów o schemacie modelu biznesowego, gdzie każdy z elementów układanki został już wcześniej omówiony. Warto przeczytać je wszystkie.

Jeśli już wszystko masz wypisane, przejdźmy poznajmy bliżej kluczowe zasoby.

 

Kategorie kluczowych zasobów:

Zasoby fizyczne

To nic innego jak fizyczne aktywa np., taśma produkcyjna, budynek, samochód, drukarka, system operacyjny w komputerze czy sieć sklepów firmowych. Jeśli masz niewielką firmę, zastanów się, czy zamiast kupować aktywa, jesteś w stanie korzystać z zasobów partnerów biznesowych. Bardzo częstym błędem popełnianym przez wielu na początku działalności gospodarczej jest wynajmowanie biura, zamiast prowadzenie działań w miejscu zamieszkania. Zastanów się, czy Twoja działalność faktycznie wymaga ponoszenia kosztów wynajmu od samego początku? Jeśli tak, może poszukaj biura, które możesz z kimś współdzielić? Zawsze zdążysz otworzyć samodzielną siedzibę w centrum miasta, jednakże nie musi to być w pierwszym roku funkcjonowania Twojej firmy…

 

Zasoby finansowe

Niektóre biznesy nie mają możliwości wystartować bez konkretnych zasobów finansowych czy gwarancji finansowania. Jeśli planujesz większą inwestycję, musisz mieć własną gotówkę i sprawdź, czy w razie problemów możesz liczyć na linię kredytową w banku.

Może znasz taki mechanizm jak dźwignia finansowa? Jeśli nie, chętnie Ci o niej opowiem. Dwie firmy mogą się umówić, że jedna (A) – która ma zaufanie w banku i może pożyczyć środki na finansowanie zakupienia sprzętu – podpisuje kontrakt z producentem (B), że owy sprzęt kupi właśnie od niej. Z kolei to ona zajmie się rozpowszechnieniem sprzętu na rynku. Za to producent zobowiązuje się, że sprzęt będzie sprzedawał jedynie do firmy A. Zadowolona jest i firma A, i producent B, który ma zagwarantowany zbyt na swoje produkty oraz nie musi się martwić finansowaniem produkcji, które wspiera firma A.

Zasoby intelektualne

W tym pojemnym worku zmieścimy wszystkie zasoby, jak: marka, know-how, patenty i prawa autorskie.

Nie jest tajemnicą, że bazy klientów oraz porozumienia między wielkimi przedsiębiorstwami są kluczowe przy budowaniu silnych modeli biznesowych. Oczywiście zebranie wartościowych zasobów intelektualnych jest bardzo kosztownym procesem, który często trwa latami, dlatego raz zdobyte stanowią ogromną wartość dla każdej firmy.

Firmy, które produkują dla szerokiego grona odbiorców produkty takie, jak popularne buty do biegania czy napój, który pije nawet Mikołaj roznoszący prezenty, swoim kluczowym zasobem okrzykną markę. Z kolei wszechobecny producent oprogramowania komputerowego będzie raczej kładł większy nacisk na własność intelektualną.

 

Zasoby ludzkie

Nie ma firmy, w której nie byłoby ludzi. To oczywiste. 🙂 Są jednakże przedsiębiorstwa, w których to zasoby ludzkie odgrywają kluczową rolę. Są to branże, w których konieczna jest specjalistyczna wiedza lub niezwykła kreatywność.

Bez kapitału ludzkiego nie miałaby szansy na rozwój chociażby medycyna. Równie istotni są naukowcy dla firm farmaceutycznych, jednakże tam również niezastąpieni są kompetentni specjaliści ze sprzedaży. Są oni niezbędni, aby poradzić sobie w sytuacji, gdy i ich firma, i konkurencyjny koncern produkuje ten sam lek, czyli zawierający tę samą substancję czynną, a różni je jedynie główna nazwa leku na opakowaniu i marka.

 

Jakie aktywa są Ci niezbędne, by móc realizować założoną misję?

Mam nadzieję, że po powyższym zebraniu w soczewce kwestii zasobów, jakimi dysponują różne firmy, Ty już wiesz, czego potrzebujesz dla swojej.

Nie wydawaj niepotrzebnie pieniędzy na zasoby, bez których jesteś w stanie się obyć. Zainwestuj natomiast tam, gdzie może to podnieść efekty osiągane przez firmę.

Może zamiast dużego biura, lepiej zatrudnić jedną osobę więcej, która ma doświadczenie w call center? Tylko Ty wiesz, czego Ci potrzeba. Przemyśl to. Wracając do przykładu z siedzibą firmy w centrum miasta. 😉 Znam kilka firm, które żałowały tej zmiany. Okazywało się, że po przeprowadzce klienci narzekali, że mają utrudniony dojazd, stoją w korkach i nie mają gdzie zaparkować. Zatem poza kosztami Śródmieście to wbrew pozorom nie zawsze najlepsze rozwiązanie. 😀

Napisz poniżej w komentarzu, jakie masz pomysły na oszczędności, by nie przeinwestować w aktywa, by móc w to miejsce zainwestować w coś innego? Jakie twoim zdaniem są niezbędne aktywa na początek jednoosobowej działalności gospodarczej?

  • Pingback: Jak prowadzić modelowy biznes? Realizuj kluczowe działania firmy i zawieraj partnerstwa - Moc Kobiet()

  • Pingback: Baza dla modelu biznesowego - Moc Kobiet()

  • Ja muszę PRZESTAĆ inwestować w siebie, bo zauważam, że kolejne szkolenia i kursy, które kupuję zaczynają już być dla mnie za łatwe i wiem wszystko co tak mówią 🙂 Więc u mnie inwestycja w zasoby ludzkie (moje) się właśnie skończyła. Nad technologią muszę popracować i to chyba będzie mój kolejny wydatek – te wszystkie respondery emailowe, itp.

    Sylwia, a ja niezmiennie się dziwię, (za każdym razem!) gdy wchodzę na tę stronę i widzę Twój opis: “z rynkiem wydawniczym jestem związana od prawie 20 lat”. To nie jest słodzenie, ale ja bym się wcale nie zdziwiła, jakbym przeczytała, że “mam 20 lat” zamiast tego (nie ujmując nic Twojemu doświadczeniu, to taki płytki komentarz, patrząc na zdjęcie). Chociaż ostatnio robię taki eksperyment, że nie noszę okularów, więc takie co mniejsze zdjęcia widzę niewyraźnie, ale mam wrażenie, że już się poznałyśmy daaawno (na kursie u Ariadny? W grupach facebookowych? Na pewno) i zawsze myślałam, że jesteś w moim wieku (+/- 2 lata, bo ja wiem, ja mam 28).

    • Olgo, poznałyśmy się dzięki Ariadnie – to prawda 😀
      I co mogę dodać… Stety lub niestety 😉 mam całą dekadę w PESELU więcej od Ciebie. Jeśli chodzi o doświadczenie zawodowe, to nie liczę wolontariatu z czasów LO w lokalnej gazetce, ale zaczynam od momentu, gdy podjęłam pracę od razu po maturze w Polskiej Agencji Informacyjnej 😀 i nie był to już wolontariat, ale praca dziennikarza niezależnego z legitymacją prasową. (To może te niemal 20 lat zamienię na niemal 2 dekady? – jeśli moje bio miałby ktoś czytać, że owe liczby miałyby określać mój wiek 😮 )
      Na koniec w temacie rozwoju osobistego – przyznam, że ostro selekcjonuję materiały, które czytam. Etap szkoleń mam za sobą. Piątego dyplomu z uczelni wyższej również nie sądzę bym potrzebowała. Wystarczy mi, co mam. Wszak w pewnym momencie najważniejsze staje się doświadczenie. Ubiegły rok był u mnie pod hasłem online marketingu i narzędzi, które poznawałam – lubię wiedzieć, jak coś działa. Lubię rozumieć technologię 😀 .
      Teraz skupiam się znowu na bieżącej lekturze o tym, co mnie interesuje, co uważam, że jest ważne, bo globalne aspekty mają wpływ na wymiar mikro, choć ludzie tego nie dostrzegają. Czytam o geopolityce, ekonomii, o zarządzaniu przedsiębiorstwami, różne publikacje z HR. Czytam. Chłonę na zupełnie innych poziomach niż parę lat wcześniej, bo mam za sobą owe doświadczenia w biznesie, których wcześniej nie miałam. Teraz nie jest to dla mnie teoria, ale realne rzeczy. Wiem, co działało, co nie, jak przestawić klocki, jak optymalizować. Jejku – że człowiek nie jest w stanie wiedzieć tego wszystkiego wcześniej! Teraz i bez książek to się wie, bo jest owe doświadczenie.
      Co do szkoleń, o których piszesz – wiele z tych, które widzę w ofertach na różnych kanałach SM są ofertami dla początkujących. Ty już masz wiedzę na poziomie specjalistycznym. Sama oferujesz kurs. To zupełnie zmienia perspektywę.
      Co do autorespondera – możesz go mieć po polsku i do 1000 osób za free 🙂 Zatem startować możesz bez wymówek!
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Dokładnie, mam teraz podobne podejście – ja sobie jeszcze myślę, że tak bardzo chciałabym wiedzieć rok czy dwa lata temu to, co wiem teraz 🙂 I wiesz co, dałaś mi bardzo fajny trop! Ja też zaczęłam pracować od razu po maturze, od razu się rzuciłam na głęboką wodę, co w sumie daje mi… prawie 10 lat doświadczenia zawodowego 🙂 To jest bardzo fajna sprawa, taka bio, nie pomyślałam o niej, a warto opisać doświadczenie, bo to tylko atut!
        A że tak jeszcze spytam, ten autoresponder do 1000 osób free to gdzie takie cuda? 🙂 Nawet jestem w stanie płacić, ale żeby moje maile nie trafiały do spamu 🙁 jak to wychodzi czasem z Mailchimpem. Ja sama kontroluję na bieżąco mój folder spamowy, ale wiem, że nie wszyscy tak robią.

        • Nina, bardzo dobrze – uzupełnij w swoim bio doświadczenie zawodowe od początku. 🙂
          Dziś jak o sobie myślę, to zawsze byłam przebojowa. W LO miałam kłopoty z tego powodu, bo podpadałam nauczycielom przez swoją bezpośredniość. Jednak do dziś w mojej szkole jest sklepik, który założyłam, aby na przerwach nie biegać po zakupy na zewnątrz.
          Ledwo zdałam maturę, pojechałam do red.naczelnego PAI-Press, weszłam do gabinetu i mówię, że chcę dla Niego pisać. On patrzy na mnie zdziwiony. Okej… Nie daje wiary w to, co słyszy… chyba? 😉 Ale mówi do mnie: dobrze, przynieś mi na jutro jakiś artykuł, może mnie przekonasz.
          Wróciłam do domu. Usiadłam. Myślę. O czym mogłabym napisać? Oczywiście artykuł społeczny o kobietach!!! Przyniosłam mu na dyskietce (takie jeszcze czasy były). Otwiera. Czyta przy mnie. Od ręki powiedział, że dobrze, będę pisała do biuletynów informacyjnych na tematy społeczeństwo i edukacja. Mam wolną rękę. (To był 98 rok. Wchodziły wtedy gimnazja do szkół, z tego co pamiętam…) Dostałam legitymację prasową.
          Gdy poszłam przeprowadzić wywiad z ministrem edukacji – zbył mnie w 3 min, wręczając plik ulotek o reformie. Zrobiłam z tego tekst. Później dostałam po uszach, że nie dałam do autoryzacji. Zdziwienie mnie wzięło, bo nie widziałam powodu, dlaczego mam autoryzować tekst zbudowany na podst. inf. ministerialnych.
          Albo pamiętam panel dyskusyjny o prawach kobiet. Przyszły tak bojowo nastawione babki, że bałam się o własne życie. 😉 Byłam niezależna. Nie przyszłam z nimi. Przyszłam sama i wyglądałam na 14-latkę. Przeżyłam. Moim zadaniem było zebrać argumenty z obu stron. 😉 Takie były moje początki.
          PS. Ale się rozgadałam! Ws. autorespondera https://app.mailerlite.com tam masz do 1000 listów miesięcznie za free. Możesz ustawić, z jakiego adresu mailowego wysyłasz daną kampanię, godzinę wysyłki, wszystko. Ładny, intuicyjny. Jestem zadowolona.
          Testowałam masę programów, ten wygrał! Zatem polecam. 🙂

          • Ale super historia 🙂 A za link dziękuję, wypróbuję 🙂

            • I jak, Olgo, próbowałaś?

              • TAK! 🙂 i nawet zrobiłam te respondery czy jak one się nazywają 🙂 Moi nowi subskrybenci już się zapisują do Mailerlite i otrzymują sekwencję wiadomości 🙂 ! Póki co jestem bardzo zadowolona! 🙂 Dzięki

              • 🙂

              • Super – cieszę się, że mogłam pomóc 🙂

  • Macierzynstwo-raz!

    Bardzo przydatny wpis 🙂

  • Muszę to przemyśleć. Bo na razie mam wrażenie, że najwięcej potrzebuję inwestować w siebie i swój rozwój, jeśli to ja mam być marką. Nie wiem, czy moje myślenie idzie w dobrym kierunku;)