motywacja i współpraca Moc Kobiet Sylwia Chrabałowska

Motywacja i współpraca, czyli jak kobiety mogą się wspierać

Impuls

Tę historię znają te osoby, które prywatnie pytały mnie o początki Mocy Kobiet. Dlaczego? – pytają mnie niektórzy. – Jaki był impuls do założenia społeczności?

Historia zdaje się być banalna. Stworzyłam miejsce, którego sama dla siebie nie znalazłam w Internecie. Wszystko stało się, kiedy po udostępnieniu artykułu z działu Health & Medicine zostałam bez słowa usunięta z jednej z grup facebookowych. Wówczas zdębiałam.

Dwie sprawy: motywacja i współpraca. Mnie zawsze się chciało coś robić. Bezwzględnie od nastawienia otoczenia zależało mi na tym, by robić coś dla dobra wspólnego. (Idealną sytuacją była możliwość współdziałania.) Jednak jeśli stajesz się nieproszonym gościem za podzielenie się artykułem, tego moja wyobraźnia nie ogarniała.

Nie mieściło mi się w głowie, że tam, gdzie ktoś zaczął promować ziele czystka jako środek zapobiegający ugryzieniu przez kleszcze – spotkam się z banicją, za to, iż podzieliłam się głębszą wiedzą na temat tego zioła, wspominając o mnogości jego zastosowania w zależności od odmiany.

Czułam się w obowiązku przestrzec matki, iż podanie niemowlęciu naparu z czystka siwego nie jest tożsame z tym, że dziecko zostanie zabezpieczone przed kleszczami ze 100% skutecznością, co z kolei ktoś próbował im wmówić.

Kwietniowa noc

Po tym zdarzeniu – równo rok temu – siedziałam w nocy, myśląc o tym, jakiego miejsca nie znalazłam w sieci, a jakie chciałabym, aby istniało. Znałam wiele przedsiębiorczych grup, ale wszystkie miały swoje granice. Ich kres wyznaczały biznesowe interesy ich założycieli.

Widziałam, jak kobiety mogą się wspierać, korzystając z dobrodziejstw mediów społecznościowych, ale chciałam im umożliwić rozwój, dzielenie się wiedzą, a także dać miejsce, w którym będą mogły się promować.

Nie wiedziałam jeszcze, jak ma wyglądać owe magiczne miejsce dla kobiet, które chciałam powołać do życia. Jedno było pewne. Sama na takie nie natrafiłam, choć go poszukiwałam.

 

Poczucie misji

Zależało mi na kobietach, które tworzą swoje biznesy całkowicie samodzielnie. Na tych, które nie mają chociażby takiego wsparcia, jak te, które działają w sieci na rzecz dużych firm. Szczególnie zastanawiałam się nad losem tych kobiet, które nie mają siły przebicia, tupetu czy przekonania do tego, o czym zawsze marzyły, że chcą same zacząć robić. Chciałam pomóc tym, które zaczynają same, całkowicie od zera.

Z drugiej strony, znam wiele ekspertek, które chciałyby dać się poznać, ale nie znajdują ku temu okazji. Myślałam nad tym, jak połączyć te dwie grupy w jedną.

 

Moc Kobiet – Współpraca, która motywuje!

W ową noc z 19 na 20 kwietnia 2016 wpisałam na Facebooku nazwę fanpage, która wskoczyła jako wolna – MOC KOBIET. W ten sposób rok temu powstało miejsce niezależne, demokratyczne, gdzie na równych prawach do autopromocji ma dostęp i ta, która prowadzi swój biznes od 10 lat, i ta, która wystartowała miesiąc temu, i ta, która dopiero ma mglisty zarys swojego pomysłu w głowie.

Ze swojej strony motywuję, dostarczam okazji, animuję społeczność i dbam o to, aby Moc Kobiet realizowała swoje pierwotne założenia, tj. aby była środowiskiem, w którym współpraca motywuje do działania.

[Jednak zanim ostatecznie powyżej opisana Moc Kobiet nabrała takich kształtów, minęły jeszcze kolejne dwa miesiące. Bowiem dopiero w lipcu 2016 r. uruchomiłam stronę MocKobiet.eu. 🙂 ]

 

Podziękowania dla angażujących swój prywatny czas w życiu codziennym na rzecz społeczności Moc Kobiet

Dzielne moderatorki grupy, które mimo pracy, obowiązków domowych, niedzieli, świąt, wypełniają obowiązki, których się podjęły:

Jest również graficzka, której Moc Kobiet zawdzięcza zamianę .jpg na wektorowe logo i w każdej chwili, jeśli padnę, jest gotowa przejąć pałeczkę w temacie grafik na MK, co mam w pamięci! Konsultuję się z Karoliną, co mogłam popsuć, jeśli jakiś skrypt na stronie mi nie działa tak, jak zamierzałam:

W szarej codzienności mogę również liczyć na:

  • Martę Kobielę, która – jeśli jestem zbyt obciążona obowiązkami – wyszukuje treści na fp MK. Zapraszam Was do Marty po radość życia i pomoc w komunikacji: MartaKobiela.pl

 

Podziękowania dla trzonu drużyny Mocarnych

Od samego początku były przy mnie, za co im szczególnie dziękuję:

  • Anna Popławska – cudowna kobieta renesansu i architektury z Enplan.pl, którą poznałam dzięki mistrzyni przedsiębiorczości, budowania relacji z klientami i sprzedaży – Agnieszce Włodarczyk z Terranum.pl. Drogie Moje, Aniu i Agnieszko, zawsze będziecie w samym środku mojego serca.

 

  • Znaczący impuls do działania na rzecz kobiet w ramach zamkniętej grupy na FB dała mi – nawet nieświadomie – Agnieszka Kudełka z AgnieszkaKudelka.pl, która tworzy z kolei społeczność cyfrowych humanistów. Dziękuję Ci Agnieszko, że byłaś tą iskrą, która zapaliła kolejne ognisko.

 

  • Przyznam, że mam też w społeczności tajemniczą przyjaciółkę „Ewę ..k„, która zawsze pilnuje, aby nic złego mi się nie stało. Jest moim Aniołem. Przy tej okazji chciałabym Ci Ewo podziękować, że jesteś i mam nadzieję, że czytasz te słowa, uśmiechając się do mnie, jak ja do Ciebie, gdy teraz je piszę.

 

  • Kolejną Mocarną w samym rdzeniu jest Agata Ciesielska z CykCykStudio.pl oraz Kinga Lalowicz z Lalowicz.pl. Agato i Kingo – cieszę się, że wsiadłyście na wspólny pokład już w sierpniu ub.r. i że podróżujemy wspólnie.

 

  • Madzia – wybacz, że dopiero teraz o Tobie, ale wzmianki były chronologiczne – tak, chodzi o Magdę Bek. Niezastąpioną, wrażliwą twórczynię treści, która zbudowała LekkaZmianaMamy.pl, również z myślą o kobietach i do tego o marketingu internetowym, wykładając na dłoni bardzo dużo wartości dodanej.

 

  • Kamila Olszewska-Frontino to z kolei podpora, powierniczka i człowiek-skała. Zapraszam do Niej na TraveLoveIt.com po relacje z podróży oraz coaching.

 

  • Marzenka Kud – Kochana, niekiedy mam wrażenie, że nadajemy telepatycznie! Zapraszam: FitSpirit.pl.

 

  • Ania Gidaszewska – to jest kobieta z determinacją wyższą od Pałacu Kultury. Znajdziecie ją tutaj: AnnaGidaszewska.pl.

 

Wybaczcie, że o wszystkich nie jestem w stanie napisać. Jestem pewna, że kogoś ważnego pominęłam.

(Wiem, nie napisałam o Tobie. Przepraszam… Wybaczysz mi? Muszę jeszcze położyć się spać… Proszę Cię o wyrozumiałość.)

 

Zapraszam w odwiedziny do cudownych Mocarnych. Zobacz, jakie wspaniałe kobiety tworzą tą społeczność!

 

Z kolei jeśli czytasz ten tekst i jeszcze Cię nie ma wśród nas, dołącz:

  • Dziękuje za ten wpis.
    Od 2 tygodni Tworze swoją misje, stworzyłam miejsce dla kobiet podobne do Twojego wpisu.
    Ma Nas kobiety łączyć droga do celu i wspólnie się wspierać alby odnaleźć misje życia.

    Dziękuje za wpis dodał mi duzo światła do mojej drogi.

    Cudownie, ze jesteś.

  • Wczoraj byłam na filmie Botoks, jak na moje nerwy ostry, jednak w filmie grały 4 dziewczyny, które razem stworzyły super przestrzeń i wspierały się na wzajem. Cudownie mieć taka ekipę.

    😘😘😘

    • Taka ekipa to marzenie – prawda?
      Ale to jest możliwe, by tworzyć je, nawet jeśli się nie mieszka obok siebie. Da się. Jestem przekonana o tym. 😀 :*

  • Jeju, uwielbiam takie wypisy. Kiedy możemy przeczytać, ze do szczęścia i sukcesu są potrzebni ludzie.

    Wspaniałe, ze masz tyle cudownych osób koło siebie.

    • Dzięki piękne 🙂
      Wiesz – nie jesteśmy sami na świecie. Najpiękniejsze rzeczy możemy osiągać wspólnie, właśnie dlatego, że robimy je razem :*
      Ściskam ciepło :*

  • Pingback: O odwadze do życia po swojemu, by za rok być bliżej celu - Moc Kobiet()

  • bo w kupie siła! 🙂

  • Sylwia tworzysz świetne miejsce. Bardzo wartościowe i pomoce. Bardzo dobrze, że taki pomysł pojawił się w Twojej głowie i postanowiłaś działać. Dziękuję za Twoje miejsce.

  • Anna Mierzyńska

    Dzięki za tę społeczność – czuję, że powoli w nią wrastam. 🙂

  • Wzajemna motywacja i współpraca to coś pięknego. Jestem świadkiem tego piękna. Nic nas bardziej nie motywuje od osób, które coś osiągnęły i chcą nam przekazać swoją wiedze, dać wsparcie:)

    • Sandro, bardzo Ci dziękuję za Twój komentarz. Przepiękne słowa. Kładę je na sercu. Niezwykle ciepło mi się zrobiło. Dziękuję <3

  • <3

  • Kasia Wróblewska

    ❤️

  • Bardzo jest miło z Wami byc w grupie. Choć przyznam, ze czasami wolałabym się spotkać w realu ale skoro doba ma tylko 24 godziny 🙂

  • również należę do grupy i chętnie uczestniczę 🙂 dobrze jest czuć wsparcie w świecie wirtualnym ;))

    • Kasiu, bardzo się cieszę, że Cię tu widzę 🙂
      Pozdrawiam Cię serdecznie <3

  • Bardzo miło czytać tego typu wpis. To takie ukradkowe spojrzenie za kuluary funkcjonowania, a przede wszystkim powstawania grupy, o której istnieniu niedawno się dowiedziałam 🙂 i do której mam przyjemność należeć. Natomiast z „ziółkiem” trafiłaś w punkt, bo nie dalej jak kilka godzin temu znajoma nakłaniała mnie do picia naparów właśnie sporządzonych z czystka. Zatem ide dalej czytać o roślince. Pozdrawiam!

    • Cześć 🙂 Witaj L. 😀
      Bardzo się cieszę, że jesteś w naszej społeczności. Ja z kolei z zainteresowaniem przeczytałam Twój najnowszy artykuł.
      Co do ziółek – tekst faktycznie jest z ub. r. – może go przesunę w czasie, by był na wierzchu, bo znów wiosna idzie, a on nadal jest aktualny.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Przesuń koniecznie 🙂 Przyznam Ci się, że ja o tym ziółku dowiedziałam się właśnie dziś. I proszę… kilka godzin później wchodzę do Ciebie i jest! – jak na zamówienie. Wspaniały zbieg okoliczności, sama nie mogę się temu nadziwić. A za Twój przemiły komentarz dziękuję jeszcze raz. Pozdrawiam!

        • OK, zgodnie z Twoją sugestią, zmieniłam datę i artykuł o czystku jest na głównej stronie 🙂
          Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę miłego piątku! :*

          • Super, ja ten wpis wydrukowałam i zaniosłam znajomej, z którą wczoraj o roślince rozmawiałam 🙂 Dzisiaj przeżyłam natomiast szok. Opowiadam Zaciszakowi (czytaj: mężowi) o wczorajszej przygodzie z czystkiem, że znajoma mnie oświeciła, a potem wpadłam na Twój wpis kompletnie przypadkiem, że takie zrządzenie losu… a ten mi na to: „ale jak Ty – taka oświecona kobieta mogłaś tyle lat przeżyć, nie znając tego zioła??? Ja już z kilka razy popijałem je w pracy” :O No zabił mnie, ściął totalnie z nóg. Cóż… wniosek jeden – człowiek całe życie się uczy, a i tak umrze głupi :/ Wzajemnie udanego weekendu!

            • Wzajemnie zycze udanego weekendu! Co do wiedzy meza, przypadek, ze raz cos wiedzial przed Toba ;-).
              Art. przenioslam, kobiety tez sie doksztalca w kwestii ziololecznictwa, a co 😀
              Serdecznosci :*

  • Piękne miejsce stworzyłaś i ze wszystkich „biznesowych” grup do których należę na fb, to właśnie pod Twoimi mocarnymi skrzydłami mi najlepiej 😚💗

    • Paula, lejesz mi miód na serce!!!
      Cieszę się ogromnie i bardzo ważne są dla mnie Twoje słowa, bo wiem, że idziemy dobrą drogą.
      Pozdrawiam Cię gorąco <3 :*

  • Kochana, dziękuję ❤ Czytam I wciąż nie wiem czym zasłużyłam sobie na podziękowania 😍 Jesteś sercem Mocy Kobiet a ze serce masz otwarte, czyste i silne jak dzwon słychać o nas w całym Internecie:) Ja dziękuję Tobie za bezinteresowną akceptację i telepatyczne wsparcie:))

    • Marzenko, nie wiem, gdzie o nas słychać, bo do mnie nie docierają te głosy, ale jeśli słychać, to bardzo się cieszę. Może zbyt zajęta jestem tym, by pogodzić pracę zawodową, życie osobiste i bycie jeszcze z Wami, iż nie mam czasu na szukanie echa Mocy Kobiet w necie 😉
      Ściskam Cię gorąco :*
      PS. Nie musiałaś sobie niczym zasłużyć, byłaś, jesteś i chyba stroimy na tej samej częstotliwości, może to ta przyczyna 😉
      3maj się!