Sylwia Chrabałowska Wydawca Moc Kobiet jak napisać książkę

O mnie

Tworząc społeczność, zdecydowałam się w pierwszej kolejności odpowiedzieć na potrzeby kobiet, które gromadzi. Dlatego znajdujesz tu przede wszystkim artykuły poświęcone biznesom oraz motywacji i organizacji. Świetnie się w nich odnajduję, bowiem moje mocne strony to zarządzanie, planowanie strategiczne, marketing, skuteczna komunikacja i budowanie zespołów.

Choć nie widać tego z przewagi tematów poruszanych na Mocy Kobiet, jestem wydawcą. Pracowałam dla wielu wydawnictw – zarówno przy czasopismach, jak i książkach. Prowadziłam serwis internetowy. Obecnie pracuję jako wydawca medyczny w najstarszym w Polsce wydawnictwie naukowym dla lekarzy.

Kącik wydawcy

Z biegiem czasu wiele osób zaczęło zadawać mi pytanie, jak napisać książkę. Stworzyłam zatem niedawno nową kategorię postów na MK, gdzie będę odpowiadać również i na te potrzeby, publikując porady dotyczące pisania i publikowania.

Z kolei jeśli zastanawiasz się, jak napisać i wydać książkę, mam dla Ciebie bardzo dobrą wiadomość. Koniecznie zostań na tej stronie i czytaj dalej. 🙂

Książki są produktem, który choć powstaje z pasji i jest nośnikiem cennej wiedzy, to pozwala również umacniać nazwisko autora w środowisku czy rozbudowywać biznesy. Zastanów się nad tym, czy dziś nie przyszedł czas na Ciebie?

Myślisz na przykład Jak napisać książkę?

Jesteś zainteresowany napisaniem książki? Zobaczeniem swojego nazwiska na okładce?

Zastanawiasz się:

  • jak przejść ten proces,
  • jak wytrwać,
  • o czym pamiętać już od początku, by dokończyć projekt i wydać książkę?

Jeśli tak, wypełnij proszę ankietę, w której pytam o Twoje potrzeby i zostaw mi w niej swój e-mail, bym mogła powiadomić Cię o propozycji pomocy, jaką przygotuję po zebraniu wyników ankiety. Gwarantuję Ci pierwszeństwo! 🙂

Ponieważ pomysł jest bardzo młody, proszę Cię o cierpliwość. Jeśli mnie znasz, wiesz, że nie puszczam słów na wiatr i odezwę się do Ciebie. :* Wypełniając ankietę już teraz, możesz mieć wpływ na to, jakie materiały opracuję w niedługiej przyszłości.

Dziękuję 🙂

 

Chcesz poznać mnie prywatnie?

Nie będę Cię dalej zanudzała szczegółami z CV. Powiem Ci, czego o mnie nie wiesz. Mam trzy córki i od ponad 20 lat jestem z tym samym mężczyzną.

dzieci 1

Parę lat temu do domu przygarnęliśmy bezpańską sunię, która jest niezastąpionym obrońcą dzieci przed gilgotkami. To chyba jedyny powód, dlaczego ich nie zjadłam, kiedy były małe… Zawsze zaczynała głośno szczekać, kiedy tylko próbowałam się do tego zabrać. 😀

 

Dbam o poczucie szczęścia w życiu, dlatego nie skupiam się na błahostkach, szybko zapominam, co złe. Jestem zwolenniczką przekraczania ścian milczenia i szybkiego wybaczania wzajemnych niedociągnięć w imię wyższych wartości. Cenię życie, miłość, przyjaźń i wierność.

Źle się czuję, kiedy tracę autonomię. Jestem wolnym duchem, który zawsze miał wpływ na to, co robi, kiedy, gdzie i z kim. Do pracy podchodzę zadaniowo. Jeśli pracuję w dużej grupie, zawsze liczy się wspólna gra zespołu do jednej bramki.

Myśli stwarzają nasze jutro

Jestem przekonana, że to myśli, stwarzają naszą przyszłość. Dlatego motywuję innych, by chcieli brać sprawy w swoje ręce.

Moją misją jest sprawienie, by ludzie uwierzyli, że mają moc sprostać wyzwaniom, które stawia przed nimi życie i że są w stanie realizować własne marzenia, godząc obowiązki rodzinne z zawodowymi. Pragnę, by każdy był szczęśliwy, bez względu, jaką drogę wybiera!

5 faktów z dzieciństwa, o których nigdy nie mówiłam

  1. Zawsze byłam niemal pewna, że moja mama spadnie z okna, gdy widziałam ją stojącą na parapecie.
  2. Myślałam, że jadąc autem i siedząc po prawej stronie za siedzeniem pasażera, będę równoważyć wagę kierowcy, aby samochód jechał równo. (Dot. jazdy Fiatem 126 p.)
  3. W zawodach w skakaniu z huśtawki w dal byłam najlepsza. Podjęłam się testowania punktu krytycznego, przy jakiej wysokości skacze się najdalej. Sprawdziłam na własnej skórze, na wysokości której gałęzi wyrzut w górę nie przekłada się na długość lotu w dal. (Bolesne doświadczenie, przy którym na szczęście nie było rodziców.)
  4. Pewnego słonecznego dnia pozwoliłam bezpańskiemu psu, by towarzyszył mi w drodze ze sklepu do domu. Dawałam mu w tym czasie do lizania przez papierek smalec w kostce.
  5. Uwielbiałam pochody pierwszomajowe – zawsze dostawałam wówczas dużo balonów, watę cukrową i lody. Pamiętam, że bardzo długo staliśmy na ul. Świętokrzyskiej, w oczekiwaniu na sprawdzenie listy obecności, jednakże w tym czasie ja mogłam chodzić, gdzie chciałam i zawierałam nowe znajomości z innymi dziećmi w tłumie. Dlatego nie mogłam się pogodzić z decyzją mamy, która zabroniła mi pójść w roku ’86 po wybuchu w Czarnobylu. Jednak później coś się zmieniło… Od tamtej pory pochody pierwszomajowe straciły swój urok. Może i ja podrosłam, zdając sobie sprawę, że listy obecności na “radosnym wydarzeniu” to chyba niekoniecznie powód, by iść i dawać się przekupywać balonami? W maju już nigdy więcej nie wzięłam balonów. Nie przyniosłam nawet papierowych kwiatów do domu.

 

A czy Ty znajdujesz na stronie O mnie jakąś rzecz, która jest dla nas wspólna? Napisz o tym w komentarzu na dole. Z chęcią przeczytam. Dziękuję. 🙂

 

PS. Przy okazji zapraszam Cię na NEWSLETTER „Moc Kobiet”, który wysyłam osobiście, aby nie stracić z Tobą kontaktu.

Uzupełnij teraz dwa poniższe pola w formularzu i kliknij “Wyślij”. Wejdź później na swoją skrzynkę mailową => odnajdź w niej mój mail => przeciągnij go do katalogu „odebrane” lub najlepiej dodaj mnie od razu do kontaktów => potwierdź swoją zgodę, by znaleźć się na tej liście i czerpać z niej korzyści. Zapraszam 😀

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz