prawo cytatu a zdjęcia Sylwia Chrabałowska Moc Kobiet

Prawo cytatu a zdjęcia wykorzystane w publikacji

Kiedy uprzedziłam ostatnio kogoś, aby zadbał o zgody do rycin, które będzie chciał użyć w swojej publikacji, a które nie będą jego własnością, spotkałam się z zaskoczeniem. Było ono całkiem niewinne, ponieważ ów stał w przekonaniu, że będzie mógł włączyć zdjęcia, powołując się na prawo cytatu.

Dobrze się stało, że padło pytanie o prawo cytatu w kontekście zdjęć. Mogłam wyjaśnić wątpliwości. Z drugiej strony pojawił się pomysł na kolejny artykuł, który spodziewam się, jest tu potrzebny.

Prawo cytatu wyjątkiem

Prawo cytatu jest wyjątkiem od ogólnej zasady prawa autorskiego, zgodnie z którą należy uzyskać zgodę autora na rozpowszechnianie jego dzieła.

Na użytek naszej publikacji, jeśli to uzasadnione, mamy prawo zacytować fragment dzieła innego twórcy, jednak w ustawie jest zapis, że musi to być „uzasadnione przepisami” i dotyczy to „fragmentów”.

Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, utwory fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna i naukowa, nauczanie lub prawami gatunku twórczości. (art. 29 pr. aut.)

Powyższe może sugerować, że wystarczy wyjąć z innego dzieła grafikę i podać źródło. Zdaje się, iż można wykorzystać ową rycinę u siebie, ponieważ prawo cytatu na to pozwala. Niestety tak nie jest.

 

Jak wygląda interpretacja – prawo cytatu a zdjęcia?

Wszystko zależy, w jakim celu cytujesz.

 

  1. Wyjaśniasz?

Czy używasz cytatu, bez którego wypowiedź będzie niezrozumiała dla odbiorcy?

Jeśli nie, nie masz prawa powołać się na prawo cytatu. Musisz mieć zgodę na wykorzystanie grafiki.

 

  1. Dokonujesz analizy krytycznej?

Czy zajmujesz się oceną dzieła, które chcesz cytować i z którego potrzebujesz wyjąć grafikę, ponieważ opisujesz powyższe?

Jeśli „nie”, to nie możesz użyć zdjęcia bez zgody autora.

Ostatnio miałam również przypadek, w którym ktoś chciał w swojej publikacji wykorzystać zdjęcie kampanii społecznej wzięte z Internetu. Tego też nie wolno robić bez zgody, nawet jeśli patronem było któreś ministerstwo. Kampanię stworzyła zawsze jakaś agencja kreatywna i to ta agencja dysponuje prawami do materiałów, które stworzyła. Jeśli chcesz zamieścić ich dzieło w swojej publikacji, musisz się zwrócić o udzielenie zgody. To oni decydują komu i w jakim celu udziela praw do wykorzystywania materiałów. Wszak książka powstająca kilka lat po kampanii społecznej nie jest elementem tejże. Jeśli w publikacji nie dokonujesz analizy krytycznej kampanii nie ma uzasadnienia dla wykorzystania grafik z powołaniem na prawo cytatu.

 

  1. Dokonujesz analizy naukowej, nauczasz?

Przykładowo, czy tworzysz podręcznik do edukacji powszechnej, który będzie spełniał wszystkie szczegółowe warunki, aby został dopuszczony do użytku szkolnego lub czy tworzysz materiały na konferencję naukową?

Tu już sobie szczerze sam odpowiedz, czy Twoja książka jest analizą naukową opartą o cytowane dzieło.

 

  1. Celem jest twórczość artystyczna?

Liczę, że masz świadomość, iż nikt nie jest w stanie tworzyć na ziemi niczyjej… Zawsze czerpiemy z kultury, archetypów, historii, miksując, tworząc własną jakość.

Z grafiką jest podobnie. Można nawiązywać do alegorii czy symboliki, stylu. Z kolei prawo cytatu ma zastosowanie jedynie w uzasadnionych przypadkach do wykorzystywania cudzego dzieła:

Wolno korzystać z utworów na potrzeby parodii, pastiszu lub karykatury, w zakresie uzasadnionym prawami tych gatunków twórczości. (art. 29 ust. 1)

 

Konieczne warunki do realizacji użycia zdjęcia w ramach prawa cytatu

Jeśli już cel się zgadza i ustalasz, że masz prawo do cytatu zdjęcia, to jeszcze nie koniec.

Cytat umieszczasz w utworze samoistnym

Co to znaczy? Twój utwór musi mieć przejaw twórczy. Z pewnością jest nim już artykuł na blogu, nie mówiąc o książce.

Załóżmy, że z kilku grafik tworzysz swoje kolaże i chcesz zamieści je we własnym artykule blogowym. Czy możesz? Teoretycznie możesz, o ile twoja twórczość jest faktycznie kolażami, a artykuł blogowy po wyjęciu „cytatów” jeszcze będzie istniał. To znaczy, że nie będzie się składał z samych grafik cytowanych.

 

Oznaczasz cytat

Bezwzględnie musisz podpisać swoje kolaże źródłem – czyli skąd wzięła się inspiracja? Imię i nazwisko autora wykorzystanych zdjęć oraz adres strony, gdzie zostały znalezione zdjęcia.

Jeśli jest niemożliwe dojście do informacji, jak się nazywał fotograf, jesteś zobowiązany wspomnieć w tekście – i to wyraźnie – skąd pochodzą grafiki, którymi się posługujesz w przykładowych kolażach, by ktoś nie pomyślał, że do wszystkiego przypisujesz sobie autorstwo. Cytat to cytat.

Aby oznaczenie cytatu było oznaczeniem, powyższe informacje powinny znaleźć się najlepiej pod fotografią lub w akapicie obok zdjęcia a nie na końcu artykułu w stopce.

 

Zdjęcia reporterskie – wyjątek

Temat prawo cytatu a zdjęcia nie interesuje specjalnie reporterów. Ci mają w prawie autorskim dla siebie osobny ustęp.

1. Wolno rozpowszechniać w celach informacyjnych w prasie, radiu i telewizji:

  1. już rozpowszechnione:
    a) sprawozdania o aktualnych wydarzeniach,
    b) aktualne artykuły na tematy polityczne, gospodarcze lub religijne, chyba że zostało wyraźnie zastrzeżone, że ich dalsze rozpowszechnianie jest zabronione,
    c) aktualne wypowiedzi i fotografie reporterskie, (art. 25, ust. 1c)

Prawo cytatu a zdjęcia – wnioski

Prawo cytatu jest bardzo łatwo przekroczyć. Mogę dać tylko jedną radę:

=> Zawsze, jeśli istnieje ryzyko, że nasze działania mogą naruszyć prawa autorskie osoby trzeciej, należy skontaktować się z autorem dzieła i postarać się o jego zgodę na wykorzystanie jego fragmentów.

 

Zdjęcia z Internetu

Nie możesz korzystać dowolnie z grafik, które znajdziesz przez wyszukiwarkę Google. Korzystaj z banków zdjęć lub serwisów, gdzie użytkownicy sami dzielą się swoimi fotkami, na przykład na Flickr (zobacz artykuł o tym, jak korzystać z Flickr krok po kroku).

Zdjęcia i grafiki na licencjach CC można wykorzystać bezpłatnie, ale pamiętaj, by je podpisywać, kto jest ich autorem i podać źródło, z jakiej bazy pochodzą. Na przykład tak:

fot. Imię Nazwisko/Nick, zrodlo-gdzie-znalezlismy-zdjecie(dot)com, CC BY 2.0

Z kolei jeśli chcesz zobaczyć listę 12 banków z darmowymi fotkami, mam nadzieję, że odkryjesz wiele nowych miejsc, których jeszcze nie znasz.

Wszak Pixabay znają już chyba wszyscy. Z tego serwisu zaciągają się także darmowe zdjęcia na Canva (co to jest Canva, przeczytasz TUTAJ). Zatem, jeśli szukasz mniej popularnych zdjęć, musisz zaglądać w inne rejony Internetu. 🙂

Ponadto w temacie grafik pisałam już na MocKobiet.eu o tym, jak znaleźć dobre zdjęcie do publikacji – zapraszam. 🙂

 

  • Bardzo ważny problem. Już od długiego czasu staram się wykorzystywać tylko własne fotografie a jak potrzebuje to i coś narysuję 🙂

  • Anna Kot

    ja sięgam po własne zdjęcia, nie lubię ‚pożyczać’ czyichś 🙂

    • Aniu, to bezpieczna praktyka, a z drugiej strony możesz się rozwijać. Wg mnie super!
      Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂

  • A najlepiej jak na blogach widzę super zdjęcia podpisane „źródło: internet”. Jakby jakiś Pan Internet sobie siedział i cykał fotki dla blogerów do wykorzystania…

  • Na pixabay jest wiele zdjęć do swobodnego wykorzystania z adnotacją „nie wymaga przypisania”. Czy to oznacza, że nie musimy podawać żadnej informacji, skąd je bierzemy? Ani autora ani samej strony pixabay?

    • Ewelino, spodziewam się, że fotka z taką adnotacją pochodzi z tzw. domeny publicznej. I tak, na pixabay są takie zdjęcia.
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Mam takie od dziecka wyuczone nawyki, uczciwości…i nie sprawiało mi to nigdy trudności…
    Pisząc bloga często czegoś nie dodaje nie umieszczam…bo nie jestem pewna czy mi wolno :/
    Teraz mam ogromną wątpliwość czy w moim cyklu „kuchnia dawna dzisiaj” nie popełniłam jakiegoś błędu ze zdjęciem oryginalnego przepisu z książki ..
    i jeszcze te banki zdjęć…Gdzieś czytałam kiedyś ze jak mają jakąś tam licencję…to źródła podawać nie trzeba :/
    Chyba muszę to wszystko jeszcze przemyśleć ….
    I cieszę się ze trafiłam na Twoją stronę ☺

    • Jak z banku za free bierzesz, to nie musisz, ale jak np. korzystasz z Flickr, serwisu spolecznosciowego, gdzie ludzie sie dziela zdjeciami, to musisz. Drobne roznice, a jednak.
      Z tym zdjeciem oryginalnego przepisu z ksiazki… Zalezy jaka ksiazka, z ktorego roku i jaki cel pelnilo zdjecie, oraz, w jaki sposob je oznaczylas w tekscie. Moze nie jest tak zle?
      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Książka mój rocznik 🙂 czyli 1985, zdjęcie przepisu, żeby czytający mogli zobaczyć jak wygląda oryginalny przepis. Ja potem gotuję niecalkiem korzystając z przepisu… a jedynie w stopce zaznaczam jaka ksiazka / autor…
        Dziekuje za informacje o zdjęciach 😙

        • Cześć 🙂 Wiesz, z opisu syt. można wnioskować, że zacytowałaś przepis 🙂

          • Jeśli zdjęcie tekstu to cytatowanie tego tekstu …to tak:) To wtedy powinien wystarczyć normalny przypis …jak w każdej jednej publikacji chyba:)?

            • Tak, podaj zrodlo, wg mnie ok. Poszlas na latwizne i nie przepisalas tekstu, tylko mu zrobilas zdjecie. Chyba ze ten przepis jest jakas specjalna, rysowana grafika, dzielem plastycznym, w ktore wpisano tekst?

  • Ja raczej staram się korzystać z własnych zdjęć. Może i nie są idealne, ale własne. Jeśli już posługuje się zdjęciem zapożyczonym dokładnie zaznaczam skąd jest. Niestety w internecie jest teraz plaga pokazywania czyjegoś dzieła jako swoje własne 🙂