prokrastynacja dlaczego zwlekasz z realizacją swoich celów?

Prokrastynacja – dlaczego zwlekasz z realizacją swoich celów?

Prokrastynacja – co to za zwierzę?

Ostatnio prokrastynacja stała się słowem modnym, noszącym się na bogato, lubiącym luksus, szkło i nie gardzącym ani szampanem, ani mlekiem prosto od krowy. Prokrastynacja jest tak powszechna, że prześciga wszystkie supermarkety – jest dostępna i w Lidlu, i w Biedronce. A co najlepsze? Jest najtańsza! Prokrastynacja zawsze ma czas, czeka na Ciebie na schodach, gdy wracasz z pracy. Siedzi obok psa, czekającego na spacer. Przechadza się razem z kotem po Twojej klawiaturze i sypia w koszu na pranie oraz podpiera deskę do prasowania. Uwielbia szuflady na szpargały, a także zlew, gdy do zmywarki trzeba się zbyt nisko schylić. Jeśli natomiast chcesz, by prokrastynacja nawet w lipcu miała Gwiazdkę, schowaj kalendarz na dno szafy lub połam wszystkie ołówki i utop w torbie niewypisane długopisy…

Jeśli jednak wieczne odwlekanie zaczyna Ci już działać na nerwy, możesz zobaczyć poniższe punkty. Oto 5 powodów, które zazwyczaj ludziom nie pozwalają ruszyć w drogę do realizacji upragnionego celu.

 

  1. Brak jasno określonych swoich celów

Marzenia, które nie mają daty realizacji ani nie są mierzalne, nie są celami. To myślenie życzeniowe, dlatego nie jesteś w stanie ich zrealizować.

Cel, który sobie stawiasz nie może być dla twojej wyobraźni niemożliwy do osiągnięcia. Owszem, powinien być ambitny. Zatem „chcę więcej zarabiać” lub „chcę mieć większy zysk w firmie” zamień na „za rok będę zarabiać o 10% więcej” lub „moja firma wypracuje przez rok wzrost zysku o 10%”.

 

Najlepiej ustal sobie trzy miary celu:

cel dobry, który twoim zdaniem jest do osiągnięcia w założonym czasie,

cel ambitny, który wydaje Ci się bardzo trudny do zrealizowania,

cel najlepszy, który wydaje ci się aż nierealny, jednak masz w sobie marzenie, by osiągnąć taki wynik.

Jeśli podczas zakładanego roku zbliżysz się do celu dobrego, przesuniesz swoje oczekiwania wyżej. W ten sposób cel ambitny stanie się celem dobrym. Nie osiądziesz na laurach, ale wyciśniesz dany rok jak cytrynę, do ostatniej kropli.

 

  1. Brak wyraźnie określonego osobistego „dlaczego”

Motywacja jest paliwem na drodze do realizacji swoich założeń. Jeśli nagle ci go zabrakło, zatrzymaj się. Wróć do początków. Zastanów się, o co faktycznie chodzi Ci w życiu? Przypomnij sobie, jakie są twoje wartości serca.

Czy twój cel ma pomóc ci w realizacji marzeń o podróżach, o większym domu, gdzie twoim domownikom będzie wygodniej, a może da ci niezależność finansową? Aby na nowo ułożyć swoją wewnętrzną motywację, kliknij W TYM MIEJSCU.

 

  1. Twoje cele są za duże i nie umiesz się za nie zabrać

Cele-giganty zajmują bardzo dużo czasu. Jednak zamiast koncentrować się na tym aspekcie, zaplanuj działania. Kolejne kroki, które są na drodze do realizacji dużego celu.

Co istotne, jeśli mały krok – składowy dla celu-giganta – będzie w twojej strefie komfortu, twój postęp będzie dokonywał się bez większych oporów z twojej strony.

O tym jak planować duże cele i wyznaczać sekwencje działań możesz przeczytać TUTAJ.

 

  1. Jesteś rozproszony na zbyt wielu zadaniach

Powinieneś mieć tylko trzy duże zadania do wykonania w ciągu dnia. Pozostałe powinny mieć status w twojej głowie:

Jeśli nie zdążę dzisiaj, nic się nie stanie, mogę to zrobić później.

Dzięki temu skupisz się na głównych działaniach bez rozpraszania się i efektywniej będziesz realizować mniejsze elementy.

Pomocną metodą w planowaniu i realizowaniu w ciągu dnia listy zadań jest technika POMODORO.

 

  1. Nie wyrobiłeś w sobie nawyku odpowiedzialności

Jeśli nie masz w sobie nawyku odpowiedzialności, potrzebujesz kogoś, kto sprawi, że przestaniesz słuchać się swoich wymówek.

W życiu masz albo wyniki, albo wymówki.

Jeśli chcesz mieć wyniki, obejmij odpowiedzialność za swoje życie i nie usprawiedliwiaj się okolicznościami. Twoje życie zależy tylko od Ciebie.

Jeśli pragnienie osiągnięcia celu będzie większe od lęku przed wyjściem ze strefy komfortu, zaczniesz osiągać sukcesy. Kliknij i zobacz => 3-minutowy filmik o odwadze do życia po swojemu.

 

PS.

Jeśli uważasz ten artykuł za przydatny, podziel się nim z innymi lub skomentuj na dole.

Dziękuję!

Sylwia Chrabałowska

  • Bardzo mi sie podoba Twoja metoda podejścia do celów: dobry, ambitny, najlepszy. Świetne podejście, często jest tak, że nie zabieramy się za coś ponieważ mamy wrażenie, że to nas przerasta. Idąc Twoim sposobem mamy szanse osiągnąć więcej.

    • Metoda podziałów celu na dobry, ambitny i najlepszy jest też motywująca, gdy okazuje się, że łatwo osiągnęliśmy to, co na początku wydawało się trudniejsze. Wówczas możemy dalej się motywować i lądowania na księżycu stają się naszą rzeczywistością. 😀
      Łączę serdeczności! <3

  • Punkt 5 bardzo mi się podoba – szczególnie odpowiedzialność za siebie i swoje marzenia. Sylwia jesteś lepsza od Rowińskiej – nagrywasz prowadząc:) Świetny pomysł z filmikiem. A co do samego odkładania – kiedyś robiłam to nagminnie i uratował mnie Tracy ze swoją żabą;)

    • Marzena, dzięki! Miód na serce. Jest mi bardzo miło, że znalazłaś chwilę na eksplorowanie tej strony i napisanie komentarza. Serdeczności! <3

  • Ja ostatnio kompletnie nie mam czasu na prokrastynację 😉

    Ogólnie jestem jednak na nią bardzo podatna, dlatego zawsze stawiam sobie małe cele i w ten sposób unikam jej szponów 🙂

    • Patrycjo, fantastyczna rada! Dziękuję, że napisałaś 🙂
      Pozdrawiam serdecznie :*

  • Magda Lena

    Czasem mi się coś takiego zdarzy, ale ostatnio mam jednak więcej ściśle sprecyzowanych celów, co bardzo mnie cieszy 🙂

    • Magdo, każdy ma lepszy i gorszy okres. Cieszę się, że doceniasz swój postęp.
      Pozdrawiam Cię serdecznie :*

  • Trochę za dużo tego, wolę marzyć tak po prostu, bez dat, bez celów ot dać się im ponieść jak na fali…

    • Ja również lubię marzyć, jednak jeśli już chcę konkret, zaczyna się planowanie. To dwie różne rzeczy. Pozdrawiam Cię serdecznie 🙂