trzy kroki Twój nastroj powie Ci, Czy Twoje mysli sa pozytywne

Trzy kroki, które warto zrobić, by poprawić swój dzień

Dobrze, że wystarczy zrobić tylko trzy kroki, aby poprawić sobie dzień…

Wczorajszego poniedziałku nie mogę zaliczyć do najlepszych dni. Wszak piątek trzynastego minął niezauważalnie. Żaden czarny kot nie wpadł mi pod maskę samochodu, nie napadli mnie kosmici i choć zamówiony montaż płyty się nie odbył z powodu błędu systemu, to i tak nie był to dla mnie zły dzień.

Wściekłam się, że przez weekend nie będę miała jak ugotować obiadu, a owszem! Krew nie woda, ale szybko mi przeszło. Jak zawsze ;-).

Jednakże wczoraj miałam zły dzień, bo…

dopadły mnie negatywne myśli. Martwiłam się o to, o tamto… O sprawy, które jeszcze są nierozwiązane, o kwestie, które dla naszej rodziny są kluczowe. W swoim zamartwianiu tak się rozkręciłam, że nawet nie zauważyłam, jak po godzinie zmieniłam się w udręczoną i bliską niemal płaczu smutną kobietę.

– Hej! Co jest? Głowa do góry! – Sama siebie przywoływałam do porządku.
– Tak, wiem. Ale i tak długo o tym wszystkim nie myślałam. – Próbowałam usprawiedliwiać się przed sobą, że pozwalam sobie na takie użalanie…
– Och, gdyby jeszcze tak dało się popłakać. Jaka to byłaby ulga…
– Serio? Chyba już przesadzasz! – Czy ja mam schizofrenię?! Nie, na szczęście nie. Tylko rozmawiałam z mądrym człowiekiem, jak to mawiał mój ojciec, czyli sama ze sobą. 😛
Tak, to prawda, nie da się zupełnie nie myśleć o kłopotach. Czasem trzeba o nich pomyśleć, by w ogóle ruszyć z miejsca. Lekceważenie problemów, a także wyolbrzymianie ich czy katowanie się nimi w momencie, gdy i tak nic na razie nie jest się w stanie zrobić, to nie są strategie, które polecałabym komukolwiek.

 

Dziś jest zatem parę słów o tym, jakie to są trzy kroki, które możesz zastosować również u siebie, aby zły dzień zamienić w dużo lepszy czas. 😀 Chcesz wiedzieć, jak to zrobić? Zobacz moją metodę trzech kroków.

 

Krok pierwszy

Otrzepałam szybko czoło z pochmurnych myśli. I uśmiechnęłam się do siebie w samochodowym lusterku. Wysiadłam z auta na parkingu. Pooddychałam głęboko i popatrzyłam na niebo, na chmury, by docenić, że świat jest jednak piękny. Zrobiłam pierwszy krok do tego, by mój dzień stał się lepszy.

 

Drugi krok

Pojechałam wcześniej do żłobka odebrać swoją najmłodszą córkę. Postanowiłam zrobić jej niespodziankę. Chciałam zobaczyć jej radość i wypełnić swoje niebo jej słonecznym uśmiechem.

 

Krok trzeci

Zaprosiłam przyjaciółkę na kolację. Chciałam zrobić coś dla kogoś. Skupić się na drugim człowieku, a nie na sobie.

 

Jeszcze raz o metodzie 3 kroków

Polecana przeze mnie metoda trzech kroków jest najkrótszą drogą, by przestać się dręczyć i swój dzień uczynić lepszym.

  1. Odrzuć złe myśli i zastąp je pozytywnymi,
  2. Spędź czas w przyjemy, radosny sposób,
  3. Zrób coś dla innych, zapominając o sobie.

Polecam!

 

PS. Jeśli chcesz, mam jeszcze dla Ciebie różowe okulary:
 Różowe okulary Jak myśleć, by problem był wyzwaniem

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz