Zasada 60 sekund, czyli złoty bat na lenia

Jeżeli coś zajmie mi mniej niż 60 sekund, robię to od razu.

Dzięki temu nie tworzę wokół siebie zbędnego bałaganu – to działa!

Na przykład:

wchodzę głodna i spragniona do domu wyskakuję w biegu z butów, rzucam kurtkę na pufę, klucze i torebkę na stół. ALE przypominam sobie o zasadzie 60 sekund i wyobrażam, jak bardzo nie będzie mi się tego chciało sprzątać, kiedy już usiądę w kuchni.

Robię w tył zwrot. Chowam klucze do schowka, wieszam kurtkę, a torebkę wrzucam na półkę na kapelusze. Kucam, chwytam buty, które już tańczyły w przedpokoju tango i odstawiam je na stojak pod wieszakiem. Wszystko trwa mniej niż minutę, a ja nie stworzyłam sobie niepotrzebnego bałaganu.

Polecam każdemu stosowanie zasady 60 sekund, to idealny złoty bat na lenia. Mam go ja, możesz mieć i Ty ;-).

Zapisz

  • Zrób to teraz, to zajmie Ci tylko chwilę, a potem nie będzie Ci się chciało… to słowa moich rodziców 🙂

    Wciąż je słyszę, wciąż działają, pomimo że od wielu lat już ich nie słyszę, bo mieszkam sama… 🙂 🙂 🙂

    • Dobrze slyszec, ze inni mnie rozumieja :-). Tak, to stara prawda i sprawdzona rada, jak sobie radzic z tym problemem 😉