„Najtrudniejsze jest zdecydowanie się na działanie. Reszta to już kwestia tylko wytrwałości” – Amelia EarhartOddajemy głos Agnieszce:
Trudne początki
Wszystko zaczęło się od dyskryminacji kobiet w pracy. Gdy byłam w pierwszej ciąży dowiedziałam się, że po urodzeniu dziecka nie będzie dla mnie miejsca w firmie, w której wówczas pracowałam. Oficjalnie powiedziano mi, że na moje stanowisko chcą zatrudnić mężczyznę.
Z początku nie wiedziałam, co dalej robić. Zaczęłam prowadzić blog. Kiedy planowałam własny ślub, przygotowałam organizer ślubny. Miał to być darmowy plik do pobrania, ale mój perfekcjonizm wygrał. Pisałam go ponad pół roku i wyszło ponad 130 stron. Pomyślałam o jego sprzedaży.
Znajomość z Sylwią Chrabałowską, założycielką Moc Kobiet, zaczęła się właśnie w momencie, gdy stawiałam pierwsze kroki w prowadzeniu własnej firmy. Nie miałam zielonego pojęcia, jak się za to zabrać. Pierwszym moim krokiem było poszukiwanie informacji na grupach facebookowych. Tak trafiłam na Moc Kobiet.
Wsparcie kobiet w Moc Kobiet
Początkowo czytałam posty i szukałam niezbędnych informacji. Dziewczyny na grupie były bardzo pomocne, praktycznie znajdowałam to, czego potrzebowałam. Z czasem odważyłam się także sama udzielać i odpowiadać innym na grupie. Często zadawałam pytania, które nie pozostawały bez odpowiedzi, a także starałam się innym pomagać w rozwiązywaniu ich problemów.
Sylwia zaczęła organizować spotkania „Moc kobiet na żywo” (jak np. warsztaty, konsultacje czy całodniowe konferencje z okazji Dnia Kobiet). Z przyjemnością byłam ich stałą bywalczynią. Na każde z nich zapraszani byli eksperci z wielu dziedzin.
Zdobyłam wiele informacji z podstaw księgowości, z social mediów, a nawet uzyskałam porady prawne, kiedy musiałam zmierzyć się z plagiatem mojej pracy. Mogłam dzielić się swoimi problemami i wątpliwościami z innymi kobietami prowadzącymi własne biznesy. Miałam pewność, że zostanę wysłuchana, otrzymam porady i wsparcie co do dalszych działań.
Moc Kobiet sprawiła także, że uwierzyłam w sens tworzenia własnej firmy. Nabrałam przekonania, że to jest dobra ścieżka dla dalszego rozwoju.
Nauczyłam się prowadzić firmę od postaw:
- jak ustalać ceny moich produktów,
- jak je promować,
- jak prowadzić komunikację z klientem.
Dzięki tej grupie zrozumiałam, że konkurencja cenowa nie ma najmniejszego sensu, a to był ogromny krok w rozwoju mojej firmy.
Poszukiwania
Kolejnym krokiem było rozszerzenie oferty i tak zaczęłam tworzyć stemple ślubne, stemple ex libris, a także firmowe.
Cały czas poszukiwałam, co mogę jeszcze zaoferować swoim klientem. Okazało się, że w Polsce nikt praktycznie nie sprzedawał nowoczesnych stempli lakowych. Szukałam pośredników do grawerowania. Niestety nie trzymali terminów, inni powiedzieli, że sami będą robić takie stemple. Postanowiliśmy z mężem kupić maszyny. Kiedy miałam dwa lasery, firma ruszyła pełną parą.
Wizerunek na Instagramie
Zawsze zwracałam uwagę na to, jak prezentować ofertę klientom. Pewnego razu usłyszałam, że warto pokazywać się na Instagramie. Wolałam tę platformę od Facebooka. Uczestniczyłam w różnych szkoleniach dotyczących social mediów. Instagram stał się moim miejscem. Nadal rozwijam się w dziedzinie marketingu i na jesieni pragnę rozpocząć studia podyplomowe z nowoczesnej komunikacji marketingowej.
Sylwia pomogła mi walczyć z moim strachem przed wystąpieniami publicznymi. Dzięki niej przełamałam się i mogłam podzielić się swoją wiedzą z zakresu prowadzenia konta firmowego na Instagramie. Przyniosło mi to ogromną satysfakcję i radość z możliwości pomocy innym przedsiębiorczym kobietom.
Nie spoczywam na laurach
Oprócz dokształcania się cały czas rozwijam ofertę: tworzę stemple do ciastek, czekolady, do gliny i ceramiki.
We wrześniu lub październiku br. chcę zacząć robić biżuterię ze stempli lakowych, aby była dostępna przed Świętami.
Czuję ogromną satysfakcję, że moja marka powstałą od zera, praktycznie bez pomocy z zewnątrz. Z dwójką małych dzieci, w trakcie ich drzemek zasypiałam na podłodze obok łóżeczek, z telefonem w ręku. Budzili mnie dzwoniący klienci. Jednak pomimo trudności, osiągnęłam swój plan i idę do przodu!
Moje życiowe zasady to:
- nic nie dzieje się bez przyczyny
- jeżeli czegoś naprawdę mocno pragniesz możesz to osiągnąć
Agnieszka Borek
Kim jestem? Na Instagramie na pewno znacie mnie jako Panią od stempli ;).
Prywatnie cały czas się poznaję. Lubię czytać książki. Czytam głównie rozwojowe lub takie, które uczą mnie czegoś nowego. Jestem perfekcjonistką, która powoli uczy się, że nie wszystko musi być idealne. Uwielbiam pozytywnych i zakręconych ludzi i takimi ludźmi staram się otaczać. Nie znoszę ludzi fałszywych i od takich trzymam się z daleka.
Mam dwie cudowne córeczki. Staram się, jak najlepiej mogę, połączyć pracę i opiekę nad nimi. Czasami nie jest łatwo, ale za to cały czas coś się dzieje i jest wesoło 🙂
Znajdziesz mnie: https://www.instagram.com/stemplownia/