Siła tkwi w tobie, czyli o wykorzystaniu talentów
Wiele osób ma w rękach fach, który może być kreatywnym pomysłem na biznes, lecz do tej pory albo nie było czasu, albo pieniędzy, albo chęci. Epidemia koronawirusa może okazać się mobilizującym bodźcem do działania dla wszystkich tych, którzy potrafią szyć, dziergać, filcować czy szydełkować. Inwestycja w materiały potrzebne do tworzenia ręcznych dzieł sztuki wcale nie musi być duża. Sam biznes można zacząć rozkręcać po godzinach, na początku tworząc produkty jedynie na zamówienie.
Sprzedaż rękodzieł jako pomysł na biznes przyniesie zysk dopiero wtedy, kiedy tworzone produkty będą odpowiedzią na potrzeby rynku. Wełniany kogutek być może sprzeda się w okresie wielkanocnym, ale przez resztę roku nie przyniesie zysku. Za to wełniana figurka bohatera z popularnej na Netflixie kreskówki wzbudzi zainteresowanie wśród rodziców, którzy kupią rękodzieło dla swojego dziecka. Będzie również doskonałym prezentem dla fanów konkretnego filmu animowanego.
Nie inaczej jest z innymi robótkami ręcznymi: mistrzynie szycia w okresie jesienno-zimowym powinny skupić się na czapkach i szalikach. Z kolei pasjonatki robienia na drutach – na kocach i ciepłych kapciach. Bardzo dobrze sprawdza się rękodzieło regionalne, które mogą sprzedawać punkty przy wejściach na atrakcje turystyczne czy nawet hotele i regionalne centra SPA.
Wykorzystanie talentów i przekucie ich we własną firmę będzie doskonałym pomysłem na biznes, jeśli tworzone rękodzieła trafią w gusta klientów.
Lekkie pióro pomysłem na biznes w czasach pandemii
Jeśli masz lekkie pióro, wcale nie musisz tworzyć do szuflady. Brak problemów z pisaniem, doskonała znajomość ortografii i zasad poprawnej polszczyzny to świetny pomysł na biznes w czasach pandemii. Osoby, które mają powyższe umiejętności, mogą zacząć przygodę z copywritingiem już dziś. Zapotrzebowanie na tworzenie treści o różnorodnej tematyce i formie wciąż rośnie. Początkowa inwestycja w ten biznes jest właściwie żadna – większość z nas ma w domu laptopa, na którego można pobrać bezpłatny pakiet Office.
Atutem tego zawodu jest również łatwość znajdowania pracodawców i obiecująca ścieżka rozwoju. Początkujący copywriter może zacząć od poszukiwania pojedynczych zleceń na portalach dla freelancerów. Ten krok pozwoli na zbudowanie portfolio, zdobycie doświadczenia i otrzymanie referencji, a tym samym na poszerzenie grona klientów poprzez polecenia, a także na wzrost zarobków. Lekkie pióro może być początkiem kariery, która zapewni pracę z każdego miejsca.
Niekwestionowanym atutem tego pomysłu na biznes jest elastyczność i satysfakcja nie tylko z tego, co się umie, ale przede wszystkim z tego, że można na tym zarabiać.
Covid-19 wzniósł kształcenie się na wyższy poziom
Dzisiaj zdalnie można zarówno ukończyć liceum, jak i obronić pracę licencjacką. Nie inaczej jest ze szkoleniami – łatwy dostęp do oprogramowania wideokonferencji i wirtualnych komunikatorów pozwala na poszerzanie kompetencji online. Ten fakt mogą wykorzystać osoby, które mają wiedzę i doświadczenie w organizacji szkoleń stacjonarnych. Ich umiejętności będą wartościowe nie tylko wówczas, kiedy przekażą je twarzą w twarz, ale również wtedy, kiedy zrobią to za pośrednictwem mikrofonu, słuchawek i kamery.
Na korzyść organizacji szkoleń online ponownie przemawia niska inwestycja – nie zachodzi konieczność wynajmowania lokali, za które będzie trzeba przecież płacić nawet wtedy, kiedy zostanie ogłoszony kolejny lockdown.
Z możliwości wirtualnego przyswajania wiedzy ucieszą się również osoby, które nie będą musiały przerywać szkolenia i będzie im łatwiej pogodzić uczestniczenie w nim z obowiązkami zawodowymi czy rodzinnymi.
E-commerce w koronawirusowym wydaniu
Choć branża e-commerce nigdy nie narzekała na brak zainteresowania, to trzeba przyznać, że sklepy internetowe przeżywają rozkwit w czasach pandemii. Z uwagi na dobrą koniunkturę, a także poprzez wzgląd na fakt, że wirtualnych punktów sprzedaży nigdy mało, e-handel to opłacalny pomysł na biznes.
Na korzyść tego sposobu na zarobek przemawia stosunkowo niski nakład czasu i pracy. Ten fakt przekłada się na możliwość początkowego dorabiania do wypłaty, która z czasem przerodzi się w firmę z prawdziwego zdarzenia.
Warto zauważyć, że, choć na początku będzie trzeba zainwestować w towar, to na pewno nie będą to kwoty z kosmosu, a na dodatek wyłożone pieniądze szybko się zwrócą. Tak naprawdę wyłącznie zakup rzeczy, które będą sprzedawane w danym sklepie internetowym, jest jedynym wydatkiem. Nie trzeba inwestować w oprogramowania – można skorzystać z darmowych aplikacji do zarządzania.
Na początek nie trzeba również opłacać magazynu, można bowiem skorzystać z dropshippingu, który umożliwia kierowanie towaru z hurtowni bezpośrednio do klienta. Niektóre firmy współpracują także w ten sposób, że zakup towaru z hurtowni następuje dopiero po złożeniu zamówienia, więc nie trzeba samemu kupować towaru, nim nie zrobi tego nasz klient. Warto zauważyć, że dropshipping może być również alternatywą dla tych osób, które nie mają kapitału początkowego. To dzięki tej opcji można pozwolić sobie na opłacenie towaru dopiero wtedy, kiedy ktoś go kupi.
Co więcej, prowadzenie sklepu internetowego w pewnych sytuacjach nie zobowiązuje do opłacania składek ZUS. Wszystko za sprawą działalności niezarejestrowanej, którą można trudnić się wtedy, kiedy przychód nie przekroczy minimalnego wynagrodzenia brutto.
Podsumowanie
Analiza rynku, dostosowanie produktów do potrzeb klienta, niski kapitał i wysoki zysk – oto sekret pomysłu na biznes po Covid-19. Pandemia koronawirusa nie musi blokować planów rozwoju zawodowego, pójścia na swoje czy przebranżowienia się. Wystarczy, że początkujący przedsiębiorca postawi na mało ryzykowną koncepcję, opracuje dobry biznesplan, a do zarabiania wykorzysta przede wszystkim swoją kreatywność i umiejętności.
W myśl Gandhiego:
Sami musimy stać się zmianą, do której dążymy w świecie