Trudno nie odnosić się do czasów pandemii, kiedy wydawało się, że świat się zatrzymał, a ty zamknięta we własnych czterech ścianach miałaś możliwość zweryfikowania dotychczasowego życia. To właśnie wtedy pytanie o zasadność robienia wszystkiego ponad własne możliwości miała największy sens.
Być może przytłoczona obowiązkami zawodowymi, wyczerpana, nawet na skraju załamania, miałaś możliwość złapania oddechu tylko wtedy.
„Nie mam czasu” stało się nową kulturą dzisiejszych czasów.
W myślach zapewne często krążą hasła: „pracuj więcej”, „bardziej się postaraj” jako słowa zachęty wypowiadane przez szefów. Wieczne niezadowolenie, że wychodzisz z pracy o czasie tak, jakby wcale ci na niej nie zależało, kontrolowanie każdej minuty i ten niedosyt, że cały czas coś robisz źle…
Znasz to?
Kuszenie powolnego życia
Dwa lata temu idea „slow life” stała się pociągająca i na wyciągnięcie ręki.
Spowolnienie życia, praca zdalna jednak wcale nie ograniczyły listy zadań do minimum. W podświadomości już tak mocno zakorzeniłaś w sobie myśl o tym, że musisz być produktywna, bo tylko wtedy masz szansę na osiągnięcie sukcesu, że zapomniałaś, jak to jest żyć, we własnym tempie, pracować w taki sposób, by rzeczywiście robić to dobrze.
Być może zapomniałaś, że twoje myślenie ma ogromny wpływ na to jak funkcjonujesz i wykonujesz swoje obowiązki.
W tamtym czasie mogły dopadać Cię wątpliwości odnośnie zdrowia, bólu, cierpienia, a nawet straty bliskiej osoby. Zajęcie przychodziło niczym wybawienie od myślenia, skupiania się na emocjach i rzeczach, z którymi trzeba się zmierzyć. Jakże łatwo wtedy odwrócić od siebie uwagę, przestać analizować to, co czujesz i po prostu wsiąknąć w kulturę zajętości.
Dla niektórych powiedzenie „nie mam czasu” staje się mantrą.
Czy nie jesteś lepsza od innych, ponieważ jesteś zajęta?
„Nie mam czasu” bo jestem świetna, bo chcą ze mną pracować, bo znam się na rzeczy. Tyle, że nie mam siły, nie wiem jak się nazywam, nie potrafię już myśleć nad tym co robię, nie skupiam się na tyle, by wykonać proste zadanie, choćby napisania maila w kilka minut i siedzę nad nim godzinę.
Zaczynasz wkurzać się na życie, na budzik rano i godzinę, którą widzisz w telefonie wieczorem. Dzień każdego trwa te same dwadzieścia cztery godziny, a u ciebie jest ich jakby mniej…
W modnej kulturze zajętości szybko może dojść do wypalenia zawodowego. Pracoholizm także może odbić się na zdrowiu psychicznych i fizycznym.
Kiedy powiedzieć stop?
Wszędzie potrzebna jest równowaga.
Spróbuj najpierw zdefiniować własne cele. Zadaj sobie uczciwie pytania, czego oczekujesz od życia, co chcesz osiągnąć? Czy masz marzenia do spełnienia i zależy ci na realnym rozwoju, czy tylko na odhaczaniu check list?
Spróbuj poniedziałek potraktować jako powolne wejście w tydzień pracy i wykonuj tylko te niezbędne rzeczy, planuj świadomie resztę tygodnia.
Wystarczy zrobić jeden, choćby mały krok codziennie, aby w ciągu roku osiągnąć wymarzony cel
– przekonuje Sylwia Chrabałowska, fundatorka i prezeska Fundacji Moc Kobiet, założycielka wydawnictwa Moc Media.
Zmiana podejścia
Dobrym sposobem na porządny rachunek sumienia jest „Archipelag wysp szczęśliwych. Przewodnik odważnego życia na własnych zasadach” – to książka, którą z powodzeniem możesz traktować jako kurs do samodzielnej realizacji, krok po kroku.
- Możesz ponownie zacząć cieszyć się życiem, widokiem za oknem, wspólnym przygotowywaniem posiłków z bliskimi, spędzaniem czasu z przyjaciółmi, czy wieczornym czytaniem książek. Tworzenie własnej wyspy może stać się dla ciebie nowym sposobem podejścia i myślenia. Może przestaną cię wkurzać budzące cię nad ranem śpiewających ptaków, a zaczniesz czerpać z tego radość?
Może świadome ustalanie priorytetów i realizacja zadań po kolei, z przerwą na kawę, na chwilę z własnymi myślami, stanie się ważnym aspektem, dzięki czemu poczujesz się spełniona także na ścieżce zawodowej?
Przeciwstawienie się kulturze „nie mam czasu”, w której trudno jest nawet pochylić się nad pytaniem: czy naprawdę chcesz robić to, co robisz, czy może wolałabyś zrezygnować z ogromu pracy na poczet szczęścia i zdrowego życia może naprawdę być kusząca. Dokonaj podróży w głąb siebie i zacznij żyć ekscytująco! To naprawdę kwestia podjęcia decyzji i zdobycia się na odwagę, by już dziś odkryć w sobie moc i zmienić bieg własnego życia.
Jeśli miałabyś ochotę na tę drogę, gorąco zachęcam do sięgnięcia po książkę, która zastępuje niejeden kurs, czy webinar.
To zestaw wielu tematów w jednym miejscu. Więcej o poradniku znajdziesz na stronie wydawnictwa Moc Media.
„ARCHIPELAG WYSP SZCZĘŚLIWYCH. PRZEWODNIK ODWAŻNEGO ŻYCIA NA WŁASNYCH ZASADACH”
[…] Nowa kultura nie mam czasu wstać, wypić kawy, nie mam kiedy pójść na spacer, usiąść z rodziną i pograć w planszówkę, spotkać się z przyjaciółmi, czy pójść do kina (… wstaw swoje). […]