Obecna. Dlaczego widzialność kobiet zaczyna się od zajęcia miejsca przy stole

26 marca 2026 // Fundacja Moc Kobiet

Obecna. I to ma znaczenie.

24 marca 2026, FoodTown w Fabryce Norblina, Warszawa

103 kobiety. Jeden dzień. Jedno pytanie, które nie daje spokoju: dlaczego tak trudno być widzialną – i co zrobić, żeby to zmienić?

Wydarzenie „Obecna” zorganizowało Forum Organizacji Kobiet we współpracy z Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie oraz Polsko-Skandynawską Izbą Gospodarczą. Kobiety rozmawiały, analizowały i pracowały – od diagnozy do konkretnych narzędzi zmiany. Z ramienia Fundacji Moc Kobiet byłam jedynie współorganizatorką, a poniżej pragnę na świeżo spisać swoje przemyślenia i rzucić światło na to, co się wydarzyło w miniony wtorek.

Spotkanie poprowadziły Donata Izdebska i Agnieszka Kowalska, tworząc przestrzeń do rozmowy, która była jednocześnie osobista i bardzo konkretna.

Człowiek w domyśle to… mężczyzna

Zacznijmy od rzeczy, które są tak oczywiste, że przestały być widoczne.

Kamizelki odblaskowe są projektowane dla mężczyzn. Stroje ochronne w stoczni są również dla mężczyzn, a pracujące tam kobiety muszą chodzić w ubraniach, które nie spełniają prawidłowo swoich funkcji ochronnych. Co gorsze, stanowią nawet zagrożenie dla ich bezpieczeństwa, bo są zbyt obszerne, za długie. Mają zatem zbyt wysoką wagę, a wystające elementy utrudniają poruszanie się po statkach i są zagrożeniem w każdym wąskim przejściu czy to na hali, czy to na wodzie. Oczywiście kobiety w branży morskiej to niewielki odsetek. Ale ile kobiet choruje? Pamiętam nie tak całkiem odległe przekonanie, że kobiety nie mają zawałów serca, bo się ich właściwie nie spotyka na kardiologii. Nadal istnieją w niektórych typach chorób dawki leków ustalane na podstawie badań, w których kobiety przez dekady były pomijane, bo „komplikują wyniki”. Przestrzeń publiczna bardzo często nadal jest planowana z pominięciem kobiety z wózkiem, w ciąży, z problemami cyklu, o innym wzroście i innej sile fizycznej – choć to kobiety stanowią ponad połowę populacji. 

Pójdźmy jednak dalej. Usiądźmy do stołu, bo kiedy kobiet brakuje w pokoju, gdzie zapadają decyzje, ich potrzeby stają się niewidoczne. Dlatego jesteśmy obecne, bo widzialność zaczyna się od obecności. 

Norwegia jako punkt odniesienia

Ambasador Królestwa Norwegii J.M. Øystein Bø na inauguracji wydarzenia mówił o równości i partnerstwie jako fundamencie demokratycznych i odpornych społeczeństw oraz podzielił się perspektywą Funduszy Norweskich. Równość i partnerstwo jako fundament silnych, odpornych społeczeństw, potwierdzają wyniki badań i dziesięcioleci praktycznie wdrażanej polityki publicznej w kraju, w którym zdecydowano, że obecność kobiet w przestrzeni decyzyjnej jest kwestią zarówno sprawiedliwości, jak i jakości tych decyzji. Kiedy kobiety projektują miasta, miasta służą wszystkim. Kiedy kobiety tworzą politykę zdrowotną, uwzględnia ona kobiece ciało. Kiedy kobiety zasiadają w zarządach, strategie firm czerpią z pełni dostępnych talentów. 

Norwegia przez lata budowała system, w którym obecność kobiet w przestrzeni publicznej stała się standardem: w rządzie, parlamencie, zarządach firm, organizacjach społecznych. Kobiety współtworzą tam politykę społeczną i rodzinną – i to widać w kształcie państwa: w dostępności opieki nad dziećmi, w strukturze urlopów, w tym, jak zorganizowana jest praca i jak rozumiane jest partnerstwo w domu. Nie jako projekt ideologiczny, lecz jako efekt tego, że przy stole, gdzie te decyzje zapadały, rzeczywiście siedziały kobiety. Właśnie to mamy na myśli, mówiąc o równości jako fundamencie odporności. Społeczeństwo, które korzysta z perspektywy i doświadczenia wszystkich swoich członków, podejmuje lepsze decyzje.

Świat, politykę społeczną, zawodową, przestrzeń miejską, normy prawne i standardy zdrowotne projektuje się dla wszystkich tylko wtedy, gdy przy stole siedzą wszyscy.

Od obecności do realnego wpływu

Panel „Od obecności do realnego wpływu” poprowadziła Aleksandra Karasińska z udziałem wspaniałych panelistek: Agnieszką Awakowicz, Dorotą Jakubowską, Katarzyną Kowalczyk, Agnieszką Oleksyn-Wajdą i Anną Sapotą. Panel dotyczył obecności i tego, jak obecność zamienia się w realny wpływ w życiu publicznym i biznesie. Panel przyniósł nam również osobiste – zakorzenione w życiu – opowieści kobiet, które funkcjonują w przestrzeni decyzyjnej i wiedzą, jaką cenę za to zapłaciły.

Na przykład jedna z panelistek powiedziała wprost, że wielokrotnie jej kompetencje stawały się wiarygodne dopiero wtedy, gdy potwierdzał je mężczyzna. Inna z mówczyń opowiedziała, jak klient zapytał ją na spotkaniu: „Gdzie jest prawnik z waszej firmy?”. Ona była tym prawnikiem. Rozmówca jednak nie dawał za wygraną i zadzwonił do jej szefa, żeby to potwierdzić. Aleksandra Karasińska położyła na stole historię z czasów, gdy jako dyrektorka przychodziła na spotkania z dwoma asystentami w garniturach, a partnerzy biznesowi zwracali się do nich, bo w niej widzieli sekretarkę i nie zakładali nawet, że to ona może być tu osobą decyzyjną. To przejawy luki autorytetu (ang. authority gap) – zjawiska zbadanego, zmierzonego, opisanego. Głosy kobiet bywają przypisywane mężczyznom, a pomysły kobiet wracają do sali z męskim nazwiskiem. Podczas panelu została też przytoczona historia Stephanie Shirley – brytyjskiej pionierki programowania z lat 60. XX w., która pisząc do potencjalnych pracodawców, podpisywała się jako Steve. Tylko dzięki temu zabiegowi miała szansę, że ktokolwiek umówi się z nią na rozmowę. To była historia sprzed sześćdziesięciu lat. Ale czy nie mogła to być równie dobrze historia sprzed tygodnia?

Podczas panelu padło stwierdzenie, że to kultura ukształtowała i kobiety, i mężczyzn. Mężczyźni są współwięźniami innych oczekiwań – mają być silni i bezbłędni. Kobiety mają być pomocne i skromne. W tę sieć wpadamy wszyscy, ale jednak to kobiety wpadają w nią jako część społeczeństwa walcząca o krzesło przy stole, podczas gdy mężczyźni dostają je jako należący się im standard.

Co szczególnie ciekawe, Dorota Jakubowska, psycholożka i coach pracująca z liderami, dodała perspektywę, która rozbija powyżej nakreślony schemat. Jej zdaniem za wieloma sytuacjami, które interpretujemy jako brak szacunku czy seksizm, stoi bezradność interpersonalna. Trudno wyobrazić sobie rozmowę z kimś, kto wymyka się naszym schematom. Ta obserwacja wyznacza inny punkt wejścia do rozmowy o odpowiedzialności za zmianę i – w mojej opinii – jest wręcz kluczem, który tę rozmowę otwiera.

Na koniec warto przytoczyć, że w panelu wybrzmiało, jak bardzo ważny jest moment, w którym w końcu rozumiemy, że proszenie o pomoc to kompetencja. Co równie istotne – na studiach czy w pracy zazwyczaj nikt nikogo jej nie uczy. W pierwszych miejscach pracy często brakuje prostego przekazu: możesz zapytać, jak to zrobić. Dlaczego? Prawdopodobnie przyznanie się do niewiedzy nie jest dobrze widziane. Choć świadomość, że „wiem, iż nic nie wiem” jest oznaką mądrości i samoświadomości, nie należy się z tym obnosić – szczególnie w pracy. Jednakże wiedza o tym, czego potrzebujesz, jest umiejętnością niezbędną do zdobycia, bo dzięki niej zwiększa się nasza sprawczość. Proszenie o pomoc ma sens. Razem zawsze można więcej.

Czym jest zatem obecność owocująca widzialnością? To bycie słyszaną w pokoju, do którego weszłaś. To papiery od prawnika przychodzące na twoje imię i nazwisko, skoro to ty dokonałaś zakupu. Twoje nazwisko na zaproszeniu. I to, że nikt ci już nie powie, że czego niedopowiesz, to dowyglądasz. Widzialność wymaga działania. Świadomego, konsekwentnego, wspólnego. Zatem działajmy!

Stoły Widzialności

W drugiej części spotkania zebrałyśmy się wokół ośmiu Stołów Widzialności. Była to część robocza spotkania „Obecna” i dotyczyła pracy nad barierami, kierunkami działań i rekomendacjami zmian wzmacniających widzialność i sprawczość kobiet. Każdy ze stołów poświęcono innemu obszarowi. 

Rozmawiałyśmy o bezpieczeństwie, dostępie do zasobów, obecności w procesach decyzyjnych. Ale przede wszystkim o tym, że zmiana nie dzieje się w pojedynkę. Przy każdym stole spotkały się różne perspektywy obecnych Uczestniczek, ale miałyśmy jedno pytanie główne: co możemy zrobić teraz, żeby wzmocnić sprawczość kobiet we wskazanym obszarze. Stoły prowadziły: Sylwia Chrabałowska, Dorota Hotzé-Kawalec, Dorota Jakubowska, Hanna Medyńska, Lidia Nwolisa, Iwona Kossmann, Małgorzata Kostro-Olechowska i Iga Przybylska. Wnioski z tych rozmów będą publikowane osobno przez Forum Organizacji Kobiet. Mogę zapewnić jedynie, że będzie to z myślą o konkretnym działaniu zgodnie z zaprezentowanym przez nas manifestem.

Spotkanie zamknęła Marzena Zahlin, która zaprosiła do dalszej współpracy w ramach Forum Organizacji Kobiet.

To początek

103 kobiety. 8 stołów. Jeden dzień.

Zmiana wymaga wspólnoty, a widzialność zaczyna się od obecności. Obecność natomiast to zajęcie miejsca przy stole, zabranie głosu, projektowanie świata z założeniem, że połowa ludzkości naprawdę istnieje.

W imieniu Organizatorów i Partnerów dziękujemy wszystkim osobom, które były częścią tej przestrzeni.

Donata Izdebska, Agnieszka Kowalska, Sylwia Chrabałowska, Marzena Zahlin, Katarzyna Matejuk, Aleksandra Hromada, Aleksandra Karasińska, Zuzanna Pyź, Maciej Zoll, Karina Gradowska-Karpińska, Agata Hernik Ślusarczyk, Malgorzata Olton, Aleksandra Wacko, Aneta Sawicka – dziękujemy za współtworzenie i organizację tego wydarzenia.

 

Agnieszko Tarajko-Bąk, dziękujemy za zdjęcia.

 

 

Hanno Bulczyńska, dziękujemy za artystyczne instalacje z wyjątkowymi nakryciami głowy.

 

 

To początek.
Wnioski z pracy i dalsze działania będziemy pokazywać w kolejnych odsłonach. Jesteśmy. I to ma znaczenie.

Wydarzenie „Obecna” zostało zorganizowane przez Forum Organizacji Kobiet przy współpracy Ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie oraz Polsko-Skandynawskiej Izby Gospodarczej (SPCC). 

Dodaj komentarz